Po kilku spadkowych sesjach na warszawski parkiet powróciło wreszcie nieco optymizmu, a to, jak się wydaje, głównie za sprawą podpisania porozumienia pokojowego dla Kosowa. Trudno co prawda obecnie przesądzić jednoznacznie, na ile ten sygnał jest w stanie ożywić nasz rynek, ale niewątpliwie dzięki niemu pojawiła się szansa na przezwyciężenie stanu przejściowego, z jakim ostatnio mieliśmy do czynienia, a który zapewne nie działał motywująco na uczestników. Stabilizacja sytuacji na Bałkanach może natomiast wpłynąć na zainteresowanie inwestycjami na giełdach europejskich, które, miejmy nadzieję, nie ominie także Warszawy. Ten obiecujący scenariusz może jednak okazać się nie pozbawiony zagrożeń i nie zawsze przyjemnych niespodzianek. Nadal bowiem kształtowanie się niektórych czynników determinujących koniunkturę pozostawia wiele do życzenia. Dla inwestorów, w tym zagranicznych, bez których kontynuacja trwalszego trendu wzrostowego może okazać się trudna, jednym z takich elementów jest sytuacja makroekonomiczna naszego kraju. Widoczne są tu wprawdzie oznaki ożywienia, ale na podstawie ostatnich danych nie można jeszcze dopatrzyć się wyraźniejszej tendencji potwierdzającej poprawę stanu gospodarki. Inny element niepewności wiąże się z rozwojem koniunktury na rynkach światowych i jakkolwiek wydaje się, iż nasza giełda staje się w tym zakresie coraz bardziej odporna, to jednak niejednoznaczne nastroje na świecie mogą wywrzeć swe piętno również na decyzjach, przynajmniej krótkookresowych, rodzimych uczestników rynku.W związku z tym, mimo że ostatni powiew optymizmu może zaowocować w najbliższym czasie poprawą koniunktury, wydaje się, iż nie wszystkie wątpliwości inwestorów zostały już rozwiane, a co za tym idzie, nie można też wykluczyć wystąpienia na rynku kolejnych okresów niepewności i zmiennych oczekiwań.
.