Na piątkowej sesji indeks rynku równoległego zanotował drugi z rzędu wzrost, ale tym razem było to jedynie 0,3%. Tak więc WIRR prawdopodobnie utworzył "ząbek" w korekcie spadkowej, za którą cały czas uznaję ostatnie spadki na parkiecie. Oscylatory nie zapowiadają przerwania zniżki. MACD w dalszym ciągu spada w kierunku poziomu równowagi, jedynie dynamika nieco się zmniejszyła. RSI wprawdzie powrócił ponad linię równowagi, ale skala zwyżki nie jest zbyt duża. Ultimate, który odbił dość dynamicznie w górę, nie zdołał wyjść ponad poziom równowagi. Bardzo negatywnie zachowuje się ROC, który cały czas zniżkuje poniżej poziomu zera. Poza tym tylko kilka punktów powyżej WIRR-u znajduje się średnia z 15 sesji, która powinna stanowić opór dla indeksu i może skutecznie powstrzymać jego wzrosty, jak to się już niedawno stało. Jedynym pozytywem jest to, że spadki indeksu zdołała powstrzymać SK-45, która przynajmniej przez jakiś czas może stanowić wsparcie dla WIRR-u (obecnie na poziomie 1860 punktów). Negatywnie prezentuje się sytuacja na wykresie świecowym. Przed dwoma tygodniami utworzyła się formacja objęcia bessy, która sugeruje wystąpienie głębszych niż dotychczas spadków na drugim parkiecie.

ZBIGNIEW BĘTLEWSKI

DM AmerBrokers