Ostatnie dni na warszawskim parkiecie zostały zdeterminowane wydarzeniami na akcjach Polskiej Miedzi. Wprowadzenie do obrotu darmowych akcji pracowniczych stwarzało zagrożenie sporej presji podażowej, która skutecznie mogła sprowadzić kurs w dół. Nic takiego jednak się nie stało i po zaledwie jednej sesji spadkowej akcje KGHM-u zaczęły gwałtownie rosnąć. Uaktywniony popyt przerósł jednocześnie najśmielsze oczekiwania, co jednoznacznie wskazywało na kierunek pochodzenia środków akumulujących akcje miedziowej spółki. Korzystny przebieg wydarzeń, opisany powyżej, znalazł również swoje odzwierciedlenie w stanie całego rynku. W końcówce tygodnia inwestorzy przystąpili bowiem do bardziej zdecydowanego otwierania pozycji. Obserwując przebieg notowań w ostatnich dniach, można było odnieść wrażenie, iż na rynek zaczęły szerszym strumieniem napływać kapitały zagraniczne. Potwierdzeniem tej tezy mogą być obecnie nie tylko mocne wzrosty cen największych i najbardziej płynnych spółek, ale również umacniający się złoty. Przez całe pierwsze półrocze inwestorzy zagraniczni obawiali się bowiem znacząco zwiększyć zaangażowanie na naszym rynku, co wynikało głównie z niepewnej sytuacji makroekonomicznej. Rosnące obecnie prawdopodobieństwo szybszego wzrostu gospodarczego w drugiej połowie roku najprawdopodobniej ostatecznie zniwelowało ich obawy, doprowadzając do wzrostu alokacji na nasz kraj. Oznaczałoby to co prawda, że po raz pierwszy w historii naszego rynku inwestorzy zagraniczni zmuszeni są do odkupienia akcji po prawie 30-proc. wzroście indeksu, trzeba jednak zauważyć, że wzrost profesjonalizmu krajowych inwestorów dokonuje się bardzo szybko i jest łatwo zauważalny. W takiej sytuacji nietrudno sobie wyobrazić pokonanie przez indeks rekordowych poziomów.
.