Zainteresowanie jakiegoś inwestora akcjami BH było widoczne od dawna. Ostatnio prysł nimb tajemniczości i inwestor się ujawnił. Po krótkim, aczkolwiek pasjonującym wyścigu po akcje obu banków, ceny zaczęły jednak spadać. Refleksja przyszła nader szybko lub może po prostu gracze uznali, że skoro karty wędrują na stół, to pora na realizację zysków? Co może zrodzić się z takiej fuzji, przy założeniu, że dojdzie do skutku? Najprawdopodobniej kandydat do przejęcia PKO BP. Takie spekulacje już trafiły do prasy. Gdyby taki miał być finał operacji, to połączenie efektywnej bankowości korporacyjnej z tanim źródłem finansowania może zaowocować powstaniem największego na naszym rynku banku.Dowodów na pomysłowość ludzką dostarcza informacja o najprawdopodobniej sfabrykowanym zawiadomieniu o posiadaniu znaczącego pakietu akcji w jednym z browarów. Sprawcę, o ile był wystarczająco przezorny, trudno będzie zlokalizować. Zdarzenie to powinno być jednak rozpatrywane nie jako incydent, lecz jako znak czasów - bezkarność osób lekceważących zasady uczciwego obrotu zrodzi z pewnością niejeden pomysł na wykiwanie innych uczestników obrotu. Tolerować takich sytuacji nie można - tym bardziej że światowi inwestorzy znów stali się czujniejsi - tym razem za sprawą nieodpowiedzialnej wypowiedzi kandydata na prezydenta Argentyny. Rozumiejąc "słuszne" oburzenie tego pana na konieczność spłaty zaciągniętych długów, znalazłbym się w mniejszości obserwatorów. Na szczęście na stanowcze dementi Argentyny nałożyła się zerowa inflacja w USA, co uspokoiło rynki. Czy jednak wystarczy to naszemu rynkowi, by mógł z powodzeniem zmagać się ze szczytami w okolicach 18,5 tys.? W najbliższym czasie osiągnięcie tego poziomu wydaje się realne, ale z pewnością istotnie ożywi to podaż. Zanosi się więc na to, że wakacje zagoszczą na parkiecie i krótki trend horyzontalny będzie tym, co będzie towarzyszyć oczekiwaniu na nowe impulsy.

.