Dzięki wczorajszej zwyżce, WIG odbił się od dolnego ograniczenia średniookresowego kanału trendowego. Wskazania płynące z analizy technicznej sugerują dość niski poziom rynku, w związku z czym w najbliższych dniach prawdopodobna jest kontynuacja korzystnej tendencji. Potencjał wzrostowy całej giełdy jest jednak mocno ograniczony, głównie za sprawą bardzo silnego oporu na poziomie około 18 000 punktów. W moim przekonaniu, indeksy WGPW nie pokonają w znaczący sposób swoich ostatnich szczytów. Aby taki fakt mógł nastąpić, potrzebna jest odpowiednio długa korekta, która w najbardziej optymistycznym wariancie może przybrać formę konsolidacji rynku. Najprawdopodobniej jednak po ewentualnym ataku na szczyty nastąpi powolne obsuwanie się indeksów i być może dynamiczne ruchy na poszczególnych spółkach (np. jak obecnie na Polarze). Moda na spekulację pod wezwania nie mija, tegoroczne wakacje więc mogą przynieść jeszcze wiele emocji. Również tych negatywnych, jako że drobni inwestorzy już niejednokrotnie przekonali się, iż nie o ich interes tu chodzi. Podobnie jest zresztą w przypadku fuzji. Najszerzej komentowanym aspektem zapowiedzianego połączenia się BRE i Banku Handlowego jest parytet wymiany akcji, wyraźnie niekorzystny dla akcjonariuszy BH. Jak się okazuje, kwestia ta nie jest do końca rozstrzygnięta, ponieważ proponowane zasady fuzji godzą w interesy PZU, posiadacza obligacji zamiennych BH. Wydaje się, że w tym przypadku jest jednak szansa na zmianę ustaleń, ponieważ, prawdę mówiąc, PZU nie jest drobnym ciułaczem, a poza tym jego właścicielem jest Skarb Państwa. Historia naszego rynku kapitałowego nieraz pokazała, że reklama towarzystwa mówi prawdę i ma cechy uniwersalne oraz ponadczasowe: duży po prostu może więcej.
.