"Konstelacja kataklizmów" w IV kwartale?
Europę Środkową, a w szczególności Węgry i Polskę, Deutsche Bank uznał za region, którego giełdy będą najbardziej podatne na prognozowaną podwyżkę stóp procentowych w USA.
Coraz wyższa stopa wzrostu gospodarczego i nagłe przyśpieszenie wskaźników inflacji w Stanach Zjednoczonych oraz ożywienie w Europie Zachodniej i Japonii prawdopodobnie doprowadzą do podniesienia stóp procentowych przez amerykański Zarząd Rezerwy Federalnej. Warto zatem przyjrzeć się globalnemu wpływowi, jaki wywarłaby ich nieoczekiwanie radykalna podwyżka, powiedzmy o 150 punktów bazowych - stwierdza Deutsche Bank.Spodziewając się serii podwyżek stóp procentowych o 25 punktów bazowych, rozłożonych na pół roku, DB uznał, że skutki ich nie byłyby tak dramatyczne, jak w 1994 r. Spowodowałoby to spadek notowań na rynkach akcji - zwłaszcza instytucji finansowych, ucierpiałyby też spółki giełdowe o wysokich wskaźnikach C/Z, zwłaszcza reprezentujące nowoczesne dziedziny techniki. Dzięki dobrej sytuacji w gospodarce światowej, akcje o dużej podatności na cykl koniunkturalny powinny jednak przetrwać owe podwyżki całkiem dobrze. Jeśli chodzi o rynki nowe, to DB wskazuje, że po pierwsze - po dwóch kryzysach inwestorzy już usunęli ze swoich portfeli rynków nowych słabe spółki, po drugie - dominują na nich obecnie specjalistyczne fundusze inwestycyjne, które wiedzą, czego się spodziewać.Niestety, za region, którego giełdy będą najbardziej podatne na prognozowaną podwyżkę stóp procentowych w USA, Deutsche Bank uznał Europę Środkową, a w szczególności - Węgry i Polskę. Rynki instrumentów o dochodach stałych powinny jednak znieść taką podwyżkę dobrze - z wyjątkiem Węgier, gdzie forint może znaleźć się pod dużą presją. Złoty i czeska korona natomiast osłabną tylko nieznacznie. DB spodziewa się, że w większości przypadków banki centralne będą chronić walutę przed spadkiem kursów, podnosząc z kolei swoje stopy procentowe. Korzystna sytuacja w krajach Unii Europejskiej uchroni jednak przez poważniejszymi, negatywnymi skutkami takich decyzji.Deutsche Bank przyznaje, że łagodny scenariusz może się nie spełnić, a IV kwartał może przynieść "konstelację kataklizmów". Jeśli dojdzie do wzrostu oczekiwań inflacyjnych, wówczas to, co może zacząć się jako "zaciśnięcie pasa" - czyli zwyżka stóp procentowych o 150 punktów bazowych, może przerodzić się w sprawdzenie przez rynki finansowej wiarygodności Zarządu Rezerwy Federalnej, a wówczas może on wprowadzić serię zwyżek stóp procentowych następujących tuż po sobie - i to dużymi skokami. Stany Zjednoczone może to wprawdzie wprowadzić w recesję, ale jak zwykle - wskazuje niemiecki bank - najbardziej ucierpią rynki nowe. Wielki wzrost płynności rynków G7 sztucznie przedłużył okres ożywienia w Ameryce, scenariusz taki - zdaniem DB - jest zatem możliwy, a dalsze wydarzenia mogą rozegrać się bardzo szybko.
Mariusz Kukliński
(Londyn)