Mówić jednym głosem o UE
Zanim przyniesie skutki w Brukseli, polski lobbing na rzecz rozwoju wsi i polskiej gospodarki żywnościowej powinien zacząć się w kraju. - Rząd potrzebuje informacji ze strony producentów, jak oni widzą proces integracji - mówi Paweł Samecki, podsekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej. Problem w tym, że producenci mają czasami sprzeczne interesy. Okazuje się np., że spełnienie wymogów fitosanitarnych jest postrzegane przez silnych producentów jako pozytyw, ponieważ eksportując na rynki zachodnie i tak muszą się do nich dostosować. Tylko nieefektywni i słabi producenci chcą się przed nimi bronić. - Przyznaję, że w zbyt małym stopniu korzystamy z głosu doradczego naszych partnerów społecznych. Są jednak pozytywne przykłady, jak aktywny udział Związku Banków Polskich przy wczesnych pracach nad naszym stanowiskiem na temat swobodnego przepływu kapitału - mówi P. Samecki.UKIE przygotowuje się do utworzenia jesienią tego roku Rady Integracji Europejskiej. Czy Rada zdąży wypełnić zadania informacyjne i doradcze w przygotowywaniu polskiego stanowiska na temat rolnictwa, które powinno być gotowe do końca listopada br.? Zdaniem P. Sameckiego, potrzebne spotkania będą się odbywać nawet w trakcie jej tworzenia. Na tym etapie naszego stowarzyszenia i przy rozproszeniu rodzimych producentów, ta droga wydaje się skuteczniejsza niż podejmowane już - m.in. przez niektóre samorządy - próby prowadzenia lobbingu bezpośrednio w Brukseli. Jest też tańsza, bo członkostwo w organizacji reprezentującej interesy mleczarstwa kosztuje 5 tys. dol. rocznie, a w ogólnorolniczej - COPA-COGECA - ok. 400 tys. dol.Wsparcie dla przetwórstwa żywności w Polsce w 1999 r. to 8 mln euro pomocy bezzwrotnej PHARE na modernizację technologii, a do tego 23 mln euro kredytu z EBOR. Ponad 13,5 mln euro zostanie przeznaczone na poprawę kontroli weterynaryjnej i fitosanitarnej na granicach. Rok 2000 zapowiada się obiecująco, ponieważ w przygotowaniu znajduje się nowy program SAPARD. Ma wspierać przekształcenia obszarów wiejskich, żeby coraz więcej ludzi znajdowało pracę w otoczeniu rolnictwa. Maksymalna kwota, którą możemy uzyskać, to ponad 160 mln euro rocznie, czyli znacznie więcej, niż otrzymywaliśmy dotychczas. Obszary wiejskie mają też szansę otrzymać dodatkowe wsparcie w ramach programów rozwoju regionalnego.W tym roku Polska uzyska rekordową kwotę z UE - blisko 300 mln euro.
BOGDA ŻUKOWSKA