Wypowiedź Alana Greenspana utrwala korektę na Wall Street

W piątek na najważniejszych parkietach europejskich obserwowano wahania notowań, a indeksy zmieniły się w stosunkowo niewielkim stopniu. Inwestorom zabrakło bowiem impulsów z Wall Street, gdzie Dow Jones spadł przed południem po wypowiedzi Alana Greenspana, którą uznano za zapowiedź kolejnego zaostrzenia polityki pieniężnej.

Nowy JorkCzwartkowy spadek Dow Jonesa o 127,59 pkt. (1,1%) świadczył o potrzebie konsolidacji na giełdzie nowojorskiej po ostatnim wzroście, ukoronowanym środowym rekordem. Dlatego nie spodziewano się, by początek sesji piątkowej mógł przynieść istotne zmiany notowań. Dzień rozpoczął się rzeczywiście od niewielkich wahań, przy czym obroty były małe ze względu na trwający wciąż sezon urlopowy. Najnowsze dane, które wykazały wzrost dochodów i wydatków oraz zmniejszenie oszczędności w USA, nie wpłynęły na zachowanie uczestników rynku. Skupili oni bowiem uwagę na wystąpieniu prezesa Zarządu Rezerwy Federalnej Alana Greenspana w Kansas City. Szef banku centralnego stwierdził, że polityka pieniężna musi uwzględniać ceny aktywów, co - zdaniem ekspertów - może sugerować potrzebę dalszych podwyżek stóp procentowych. Pod wpływem tych spekulacji Dow Jones stracił przed południem ponad 38 pkt. (0,34%). Inwestorzy czekali też na publikację w najbliższych dniach kolejnych danych, dotyczących gospodarki amerykańskiej, zwłaszcza zaś na informację o stanie zatrudnienia.LondynW Londynie notowania akcji wahały się w stosunkowo wąskim przedziale. Atmosferę niepewności zwiększyły niepomyślny początek sesji na Wall Street oraz wypowiedź szefa banku centralnego USA. FT-SE 100 spadł ostatecznie o 8,7 pkt. (0,14%), a inwestorzy przejawiali małą aktywność przed wydłużonym weekendem. Uwagę zwracała wyraźna zwyżka ceny akcji firmy handlowej Marks & Spencer w związku z korzystnymi prognozami dotyczących jej wyników finansowych.FrankfurtRównież na parkiecie frankfurckim doszło do niewielkich wahań cen akcji, po części wskutek doniesień z giełdy nowojorskiej. DAX Xetra podniósł się o 31,02 pkt. (0,58%). Najbardziej zdrożały walory BMW dzięki przychylnej rekomendacji udzielonej przez Salomon Brothers. Realizacja zysków obniżyła natomiast notowania towarzystwa lotniczego Lufthansa, a zapowiedź zwiększenia udziału w BNP spowodowała spadek ceny akcji Dresdner Bank.ParyżParyski CAC-40 wzrósł po wahaniach o 13,34 pkt. (0,29%). Inwestorzy czekali na decyzję władz francuskich, dotyczącą sporu między BNP a Société Générale. Notowania obu banków spadły pod wpływem realizacji zysków. Staniały także walory CCF, gdy jego czołowy udziałowiec ING zaprzeczył pogłoskom, jakoby zamierzał powiększyć posiadany pakiet akcji. Chętnie kupowano papiery towarzystw naftowych Elf Aquitaine i TotalFina. Najbardziej zdrożały jednak akcje detalicznych firm handlowych, zwłaszcza Promodes, Carrefour i Casino, w związku z perspektywą konsolidacji w tej branży.TokioW piątek przez czwarty dzień z rzędu na giełdzie tokijskiej trwał spadek notowań. Nikkei 225 obniżył się o 66,92 pkt. (0,38%). Inwestorów niepokoiła bowiem stabilizacja na rynkach walutowych przy wysokim kursie jena do dolara, niekorzystnym dla japońskich eksporterów. Brakowało też nowych impulsów do kupowania akcji, zwłaszcza że osłabły już emocje związane z konsolidacją w tamtejszym sektorze bankowym. Świadczył o tym spadek notowań banków, z wyjątkiem Bank of Tokyo-Mitsubishi, który - według doniesień prasowych - ma kupić udział w biurze maklerskim Kokusai Securities. Informacja ta pobudziła zwyżkę akcji tej instytucji finansowej, a w ślad za nimi zdrożały również walory innych biur maklerskich. Uwagę zwracał duży popyt na papiery czołowego producenta układów scalonych - Samsung Electronics. Inwestorzy czekali na publikację we wtorek danych statystycznych o gospodarce japońskiej.

Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI