Recesja zwiększa niewypłacalność czeskich przedsiębiorstw
Drugi pod względem wielkości aktywów bank w Czechach - Ceska Sporitelna - odczuwa coraz dotkliwiej skutki recesji w tamtejszej gospodarce, która trwa już ponad rok. Bezpośrednim następstwem słabnącej aktywności ekonomicznej jest niewypłacalność licznych przedsiębiorstw, to zaś ogranicza możliwość odzyskania udzielonych im kredytów.Najnowsze dane wykazały, że w końcu lipca br. pożyczki obciążone różnego rodzaju ryzykiem stanowiły już 43,3% całego portfela kredytowego wobec 32,6% siedem miesięcy wcześniej. Za złe długi uznano 21,8% kredytów, podczas gdy w końcu zeszłego roku udział ten wynosił 17,3%. Łączne należności Ceska Sporitelna z tytułu udzielonych pożyczek wynoszą obecnie około 150 mld koron (4,3 mld USD). Pocieszający może być jedynie fakt, że bankowi udało się spowolnić tempo narastania złych długów.Na domiar złego, seria obniżek stóp procentowych, dokonanych przez bank centralny, zmniejszyła marże, odbijając się ujemnie na zyskach banku. W bieżącym roku oczekuje się strat, chociaż na razie, nie przedstawiono dokładniejszych prognoz. Wprawdzie podejmuje się starania, by zredukować koszty, ale z drugiej strony są konieczne większe, niż pierwotnie zakładano, odpisy na pokrycie złych długów. Od stycznia do lipca br. przeniesiono do rezerw około 4 mld koron, podnosząc ich poziom do 28 mld koron.Rząd w Pradze zamierza sprzedać do końca marca 2000 r. kontrolny udział w Ceska Sporitelna. Jednak nie podjął jeszcze decyzji w sprawie złych długów. Na razie nie wiadomo, czy państwo będzie je nadal przejmować, tak jak czyniło to w zeszłym roku. Minister finansów Pavel Mertlik ujawnił, że rząd zwrócił się do potencjalnych inwestorów o przedstawienie propozycji, dotyczących rozwiązania tego problemu. Nie wyklucza bowiem sprzedaży banku ze złymi długami, chociaż w takim wypadku mógłby uzyskać mniej atrakcyjną cenę. Kierownictwo Ceska Sporitelna, ze swej strony, doradza rządowi częściową restrukturyzację portfela kredytowego, gdyż pozwoliłoby to sprzedać bank na korzystniejszych warunkach.Przed obecną subskrypcją, która ma zakończyć się w tym miesiącu, zwiększając kapitał o 7,6 mld koron, w rękach państwa pozostawało 45% akcji tej instytucji finansowej. Zanim nowe akcje banku zostaną sprzedane, zarząd banku pragnie poprawić zarządzanie ryzykiem, dostosować procedurę udzielania kredytów do standardów międzynarodowych oraz usprawnić ściąganie należności. Podejmuje też starania, aby zaoferować klientom pełniejszy zakres usług finansowych, licząc przy tym na szybszy wzrost kredytów konsumpcyjnych niż pożyczek udzielanych przedsiębiorstwom.
A.K.