W przyszłym tygodniu złoty powinien ustabilizować się po wahaniach związanych z opublikowaniem danych o deficycie obrotów bieżących - uważają dealerzy. Według nich, mimo wielu negatywnych danych gospodarczych, kapitał zagraniczny wciąż napływa do Polski.
- Złoty jest teraz mocny, jednak nie ma na rynku żadnego wyraźnego trendu - powiedział Reuterowi Andrzej Rżysko, treasuer z SG Bank. Według niego, część inwestorów jest optymistami z powodu oczekiwanych prywatyzacji i napływu inwestycji zagranicznych, innych jednak niepokoi deficyt obrotów bieżących. Przypomnijmy, że złoty wzrósł po publikacji tych danych, gdyż deficyt nie przekroczył poziomów prognozowanych przez analityków.-Nie ma fundamentalnych podstaw do wzrostu złotego, ale kapitał zagraniczny wciąż napływa - powiedziała Małgorzata Sawicka, dealer z Banku Handlowego. Dealerzy uważają, że w minionym tygodniu do wzrostu złotego przyczyniła się emisja euroobligacji TP SA o wartości 475 mln euro oraz hossa na warszawskiej giełdzie.W piątek na otwarciu polska waluta była odchylona o 5,14-5,06% powyżej centralnego parytetu. Rano za dolara płacono 4,1310-4,1350 złotego, a za euro 3,9960-3,9990 zł.Narodowy Bank Polski na sesji międzybankowej ustalił kurs złotego do dolara na 4,1252 oraz na 3,9815 do euro. Kurs złotego na fixingu był odchylony średnio o 5,39% powyżej parytetu.
P.U., Reuters