Sektor high-tech przegrywa z tradycyjnymi branżami
Podczas sesji wtorkowych zarówno w USA, jak i Europie charakterystyczny był dalszy odwrót od sektora high-tech, któremu towarzyszyła skłonność do lokowania kapitałów w tradycyjne branże. Wyraźnie spadły główne indeksy europejskie, reagując na przedpołudniową zniżkę Nasdaqa. Natomiast Dow Jones zaczął dzień od wzrostu.
Nowy JorkPodczas sesji poniedziałkowej Dow Jones wzrósł o 75,08 pkt. (0,68%). Natomiast Nasdaq obniżył się gwałtownie, tracąc aż 258,25 pkt. (5,81%), co było największym punktowym spadkiem w historii tego wskaźnika. S&P 500 spadł o 0,78%, a Russell 2000 o 4,48%. We wtorek od początku dnia trwała wyprzedaż akcji na rynku Nasdaq, powodując przed południem spadek tamtejszego wskaźnika o dalsze 3,59%. Dow Jones Composite Internet Index stracił w tym czasie aż 7,03%. Tym razem głównym impulsem do wyprzedaży akcji firm high-tech była zapowiedź gorszych wyników spółki Motorola. Stanialy też walory firmy biotechnologicznej Biogen, w związku z mniejszym zyskiem, oraz przedsiębiorstwa farmaceutycznego ViroPharma, wskutek gorszej rekomendacji. Natomiast Dow Jones zaczął dzień od umiarkowanego wzrostu, by w godzinach przedpołudniowych zyskać ponad 77 pkt. (0,69%). W dalszym ciągu obserwowano zwrot inwestorów w stronę firm tradycyjnych branż i ? zdaniem znanego stratega Abby Cohen ? tendencja ta powinna się utrzymać.LondynPo nadejściu wieści z rynku Nasdaq na londyńskiej giełdzie utrwalił się spadek notowań i FT-SE 100 stracił 154,2 pkt. (2,36%). Największy udział miały w nim akcje towarzystwa telekomunikacyjnego Vodafone AirTouch. Na uwagę zasługiwała też bardzo wyraźna zniżka indeksu techMARK 100, obejmującego spółki informatyczne, internetowe i biotechnologiczne. Wzrosły natomiast notowania firm reprezentujących przemysł spożywczy, tytoniowy oraz maszynowy.FrankfurtDAX Xetra obniżył się o 74,29 pkt. (0,99%), reagując na wyprzedaż w USA akcji firm high-tech. Również na parkiecie frankfurckim pozbywano się walorów przedsiębiorstw informatycznych i internetowych, a także towarzystw telekomunikacyjnych. Były wśród nich papiery spółek Epcos, Siemens, SAP oraz Deutsche Telekom, a poza indeksem DAX producenta mikroprocesorów Infineon. Szczególnie gwałtownie obniżyły się notowania na Neuer Markt. Na tym tle uwagę zwracał wzrost ceny akcji firmy farmaceutycznej Schering, do czego przyczyniła się przychylna rekomendacja dotycząca tej branży.ParyżW Paryżu niepokojące doniesienia zza Atlantyku przyśpieszyły zniżkę cen akcji i CAC-40 spadł o 103,48 pkt. (1,63%). Podobnie jak gdzie indziej, trwała wyprzedaż walorów firm high--tech i przedsiębiorstw telekomunikacyjnych, a także spółek medialnych. Spadek notowań dotknął szczególnie operatora telewizji kablowej Canal Plus, producenta mikroprocesorów STMicroelectronics oraz grupę Lagardere. Wycofane kapitały lokowano w tradycyjne branże, przy czym największym powodzeniem cieszyły się walory firm motoryzacyjnych ? producenta opon Michelin i dostawcy części samochodowych Valeo.TokioParkiet tokijski zareagował na gwałtowny spadek Nasdaqa stosunkowo niewielką w takiej sytuacji zniżką notowań, tracąc 96,54 pkt. (0,47%). Liczni inwestorzy woleli nie zawierać transakcji, czekając na wyniki finansowe japońskich przedsiębiorstw, a powodzeniem cieszyły się akcje wybranych spółek, pozytywnie ocenianych przez uczestników rynku. W efekcie zdrożały walory Fujitsu, Mitsubishi Electric, NEC i przedsiębiorstwa farmaceutycznego Takeda Chemical Industries. Natomiast spadła cena papierów Sony. Najchętniej pozbywano się akcji firm internetowych, zwłaszcza Softbank, Yahoo Japan, Hikari Tsushin oraz Internet Research Institute.HongkongPoniedziałkowe załamanie na Nasdaq skłoniło uczestników giełdy w Hongkongu do wyprzedaży ryzykownych lokat w akcje firm high-tech oraz towarzystw telekomunikacyjnych. Szczególnie wyraźnie spadły notowania spółki China Telecom (Hong Kong), zwłaszcza że dziś ma ona opublikować budzące sporo emocji wyniki finansowe. aniały też akcje Hutchison Whampoa, Cable & Wireless oraz firmy internetowej Pacific Century CyberWorks. Hang Seng spadł w tych warunkach o 363,08 pkt. (2,15%), a jedynym jaśniejszym punktem był popyt na walory banków.
Kolumnę redagują: ŁUKASZ KORYCKI i ANDRZEJ KRZEMIRSKI