Mniejsze zmiany indeksów

W środę na światowych giełdach, po burzliwych poprzednich sesjach, doszło do pewnego uspokojenia nastrojów. Od rana rosły czołowe indeksy zachodnioeuropejskie, reagując na wtorkowy wzrost Nasdaqa aż o 7,19%, jednak pod koniec sesji znów pojawiły się wątpliwości co do dalszej przyszłości giełd amerykańskich, które zredukowały nieco zwyżki. Londyński FT-SE 100 wzrósł o 1,83%, frankfurcki DAX o 0,28%, a paryski CAC-40 o 0,31%.Za Atlantykiem na początku sesji doszło do dużych wahań. Do godz. 18.00 naszego czasu Nasdaq wzrósł o 0,22%, a Dow Jones spadł o 0,24%. ? Inwestorzy nie są pewni, co robić dalej. Jesteśmy w pełni sezonu publikacji wyników i właśnie one mogą teraz determinować przebieg notowań ? powiedział Reutersowi Alan Skrainka z Biura Maklerskiego Edward Jones. Jego zdaniem, wczorajsze spadki na początku sesji mogą wiązać się z obawami, czy czołowe firmy IBM i Intel, które we wtorek opublikowały bardzo dobre wyniki, w przyszłości mogą liczyć na równie korzystne rezultaty.

Ł.K.