Po deklaracji prezesa LSE
Euronext jest gotów rozpocząć rozmowy z London Stock Exchange na temat ewentualnej fuzji ? zadeklarował prezes giełdy paryskiej Jean-François Theodore, reagując na ostatnie wypowiedzi szefa LSE Dona Cruickshanka, który powiedział, że kierowana przez niego instytucja zamierza poszukać strategicznych partnerów.? Potencjał wzrostowy LSE jest ogromny i dlatego chcemy prowadzić rozmowy na temat sojuszu z tym rynkiem ? stwierdził Theodore, dodając jednak, że w grę wchodzi tylko uzgodniona przez obie strony fuzja lub przejęcie. ? Nie chcemy powtarzać błędu OM Gruppen, która złożyła ofertę wrogiego przejęcia i cała operacja zakończyła się fiaskiem ? dodał.Według szefa paryskiej giełdy, kluczowym elementem kampanii na rzecz połączenia z LSE musi być porozumienie z akcjonariuszami londyńskiej giełdy. Dlatego podstawową rzeczą jest przeprowadzenie najpierw wielu spotkań właśnie z posiadaczami walorów LSE, a dopiero potem rozpoczęcie negocjacji z zarządem. Dużym atutem Euronext jest to, że jego ewentualne połączenie z LSE, popiera największy udziałowiec londyńskiego parkietu ? bank inwestycyjny UBS Warburg. ? Nie znamy jednak stanowiska innych znaczących akcjonariuszy LSE, ale dochodzą do nas nieoficjalne sygnały, że część z nich poparłaby nasz sojusz z Londynem ? twierdzi Jean-François Theodore.Prezes giełdy paryskiej, uznawany za głównego twórcę Euronext, od samego początku nie ukrywał, że jest zainteresowany, by w struktury tego ogólnoeuropejskiego rynku akcji weszła giełda londyńska. Plany pokrzyżowało mu jednak rozpoczęcie współpracy LSE z Deutsche Börse, które jednak zakończyło się fiaskiem we wrześniu br.Euronext nie jest jedynym chętnym do współpracy z Londynem. Negocjacje z Brytyjczykami zapowiada też największy światowy rynek dla spółek high-tech ? nowojorski Nasdaq.
Ł.K.