Firmy

Analitycy: BGŻ wyceniony zbyt wysoko

Maksymalną cenę akcji Banku BGŻ w ofercie publicznej skarb ustalił na 90 zł. Zdaniem specjalistów jest ona mało atrakcyjna

Jacek Bartkiewicz, prezes BGŻ (z lewej), i wiceminister skarbu Krzysztof Walenczak liczą na duże zainteresowanie inwestorów indywidualnych ofertą akcji banku. Fot. s. łaszewski

Foto: Archiwum

Cena maksymalna akcji Banku BGŻ oferowanych inwestorom indywidualnym została ustalona na 90 zł. Sprzedającym jest Skarb Państwa, który zaoferował cały posiadany 37,2-proc. pakiet akcji banku (jego głównym udziałowcem jest holenderski Rabobank, który ma 59,35?proc. akcji).

Przyjmując cenę maksymalną oferta opiewa na 1,44 mld zł, a wartość całego banku sięga 3,88 mld zł. Cena 90 zł za akcję to górny przedział z analiz doradców pracujących przy ofercie (DM PKO BP, Espirito Santo, DM Banku Handlowego i UBS).

[srodtytul]Nawet 25 proc. dyskonta?[/srodtytul]

– Cena maksymalna jest bardzo „ambitna”. Sądziłem, że wycena banku będzie bliższa 3?mld zł – ocenia Tomasz Bursa, analityk Ipopema Securities, którego zdaniem oferta może się powieść tylko pod warunkiem zaproponowania dużego dyskonta.

Podobnie sądzą inni specjaliści. – Maksymalna cena na poziomie 90 zł jest bardzo wysoka. Nie sądzę, by znaleźli się inwestorzy skłonni kupić akcje na takich warunkach. Uważam, że może być potrzebne nawet 25-proc. dyskonto w stosunku do ceny maksymalnej – mówi jeden z analityków.

[srodtytul][link=http://www.parkiet.com/temat/1047936.html " target="_blank"]Raport: Debiut BGŻ na GPW[/link][/srodtytul]

Cena sprzedaży akcji dla inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych zostanie ustalona po zakończeniu budowy księgi popytu i ma zostać opublikowana 17 maja.

– Liczymy na duży udział inwestorów indywidualnych w tej ofercie. Przyjęliśmy klasyczne zasady, stosowane przy innych ofertach zarówno w odniesieniu do wielkości transzy, jak i maksymalnego limitu akcji skierowanych do inwestorów indywidualnych – tłumaczy Krzysztof Walenczak, wiceminister skarbu.

[srodtytul]120 akcji na osobę[/srodtytul]

Do inwestorów indywidualnych ma trafić 25 proc. oferowanych akcji, ale Skarb Państwa zastrzegł, że może tę pulę zwiększyć do 30 proc.

Tak jak przy poprzednich ofertach Skarbu Państwa także w tym przypadku obowiązuje maksymalny limit pojedynczego zapisu – wynosi on 120 akcji na osobę. Odpowiada to 10,8 tys. zł, jeżeli sprzedający zdecyduje się na przyjęcie ceny maksymalnej. Minimalny zapis może opiewać na 12 akcji. Debiut banku na GPW zaplanowano na 27 maja.

BGŻ jest 11. pod względem sumy bilansowej bankiem na polskim rynku. Ma mocną pozycję w obsłudze sektora rolno-spożywczego, klienci tego segmentu stanowią ponad połowę wszystkich obsługiwanych przez ten bank.

– Bank działa w pewnej niszy i z pewnością obecność w małych miejscowościach jest jego atutem. Jednak klienci w tym segmencie korzystają najczęściej tylko z podstawowych produktów – uważa Dariusz Górski, analityk Wood & Company.

[srodtytul]Nowe oddziały i Internet[/srodtytul]

W 2010 r. BGŻ wypracował zysk netto 112,3 mln zł. Strategia biznesowa banku zakłada, że wyniki będą się poprawiać.

– Jesteśmy liderem na rynku rolno-spożywczym. Chcemy połączyć cechy banku komercyjnego z utrzymywaniem bliskich relacji z klientami, czym charakteryzuje się sektor banków spółdzielczych – mówi Jacek Bartkiewicz, prezes Banku BGŻ. Dodaje, że dlatego strategia rozwoju opiera się na zwiększaniu obecności i otwieraniu nowych oddziałów. – Jesteśmy głównie bankiem kredytowym, więc zwiększanie cross-sellingu jest naszym podstawowym założeniem – tłumaczy.

W 2011 r. sieć BGŻ ma się zwiększyć o 50 nowych oddziałów, z czego do tej pory otwarto 18. Kolejne 25 placówek ma zostać uruchomionych w przyszłym roku. Bank szacuje, że nakłady inwestycyjne związane z poszerzaniem sieci w tym roku wyniosą 51 mln zł.

Poza tym w drugiej połowie roku planowane jest uruchomienie banku internetowego dla klientów klasy średniej oraz klientów zamożnych z dużych miast. Ten projekt pochłonie ponad 6 mln zł.

W związku z planowanymi inwestycjami zarząd w najbliższej przyszłości nie przewiduje rekomendowania wypłacania dywidendy. – Najbliższe 3–5 lat to perspektywa rozwoju banku – mówi Bartkiewicz.

[ramka][srodtytul]Czwarta oferta z limitami zapisów[/srodtytul]

Sprzedaż akcji Banku BGŻ jest już czwartą ofertą Skarbu Państwa, w której obowiązywać będą dość surowe limity zapisów na akcje w transzy detalicznej.

Zgodnie z opublikowanym wczoraj prospektem drobni inwestorzy zapisać się mogą na 12–120 akcji. Zlecenia opiewające na większą liczbę walorów przycinane będą automatycznie do maksymalnego pułapu. Przy zapisie obowiązywać będzie cena maksymalna – 90 zł za walor, co oznacza, że maksymalnie będzie można wydać na papiery BGŻ 10,8?tys. zł (przy założeniu braku redukcji).

Czy takie założenie jest realne? Jeżeli każdy inwestor złoży maksymalny zapis, akcji wystarczy dla 33,4 tys. osób (lub 40,1 tys., jeśli Skarb Państwa zdecyduje się zwiększyć transzę dla detalu z 25 do 30?proc. oferty). W ostatnich ofertach prywatyzacyjnych udział wzięło jednak więcej osób – w przypadku PZU?było to 251 tys., Tauronu – 231 tys., a GPW – aż 323 tys. osób. Gdyby – hipotetycznie – zainteresowanie z ostatniej oferty Giełdy Papierów Wartościowych się powtórzyło, pojedynczy inwestor mógłby liczyć na nie więcej niż 15 akcji, co stanowi jedynie 13 proc. maksymalnego zapisu.

Analitycy nieoficjalnie mówią, że trudno w przypadku BGŻ o podobny run na akcje, jaki był np. przy ofercie PZU – z uwagi na mniejszą rozpoznawalność marki.

Zakup akcji GPW w ofercie pozwolił na zarobek nawet 180 zł przy włożeniu 1075 zł, jeżeli dany inwestor zdecydował się na sprzedaż papierów zaraz po debiucie. Akcje Tauronu po kilku miesiącach od debiutu przyniosły około 35-proc. zwrot. Jeżeli ktoś sprzedał walory PZU we wrześniu ub.r., zarobił 32 proc. K.K.[/ramka]

[ramka][srodtytul]Harmonogram oferty publicznej BGŻ[/srodtytul]

[li]5–16 maja – przyjmowanie zapisów od inwestorów indywidualnych[/li]

[li]4–17 maja – budowa księgi popytu wśród inwestorów instytucjonalnych[/li]

[li]17 maja – publikacja ceny sprzedaży oraz liczby akcji oferowanych poszczególnym kategoriom inwestorów[/li]

[li]18–19 maja – przyjmowanie zapisów od inwestorów instytucjonalnych[/li]

[li]20 maja – przydział akcji sprzedawanych w ofercie[/li]

[li]23 maja – złożenie zlecenia sprzedaży akcji sprzedawanych na rzecz inwestorów indywidualnych za pośrednictwem systemu GPW[/li]

[li]24 maja – zapisanie akcji sprzedawanych na rachunkach papierów wartościowych inwestorów indywidualnych[/li]

[li]27 maja – pierwszy dzień notowania akcji BGŻ na GPW[/li][/ramka]

[ramka][srodtytul]Opinia: Jarosław Niedzielewski, Zarządzający Investors FO?TFI[/srodtytul]

Decydującym czynnikiem przy ofercie BGŻ będzie cena. Bank należy bowiem do najbardziej reprezentowanego sektora gospodarki na GPW, a jego wielkość oznacza, że nie będzie się liczyć w głównych giełdowych indeksach.

Po BGŻ trudno oczekiwać szybkiej poprawy rentowności. Restrukturyzacja to proces wieloletni, a bank nie nastawia się na wysoką stopę zwrotu z kapitału.

Jednym z niewielu elementów przemawiających za inwestycją w akcje banku w średnim terminie jest perspektywa ich skupu przez Rabobank. Byłoby dziwne, gdyby holenderski inwestor nie wyszedł z propozycją nie do odrzucenia. Tak Rabobank, jak i jego spółki zależne nie są notowane na giełdach, odmienna strategia wobec BGŻ byłaby więc niezrozumiała. K.K.[/ramka]

[ramka][srodtytul]Komentarz: Łukasz Wilkowicz, PARKIET[/srodtytul]

Nie bez powodu BGŻ jest ostatnim bankiem z portfela Skarbu Państwa, który trafia na giełdę. Pod względem efektywności odstaje nieco od większości konkurentów. Zdają sobie z tego sprawę nie tylko inwestorzy giełdowi. Również Rabobank – inwestor strategiczny BGŻ – nie chciał przepłacać za jego walory, chociaż sam jest spółką nienotowaną na giełdzie i dość powszechne jest oczekiwanie, że z czasem chciałby skupić wszystkie akcje BGŻ (choć powinien liczyć się ze sprzeciwem nadzoru finansowego). Wiadomo, że resort skarbu prowadził negocjacje z holenderskim bankiem i był gotów sprzedać mu swój pakiet, jednak obie strony nie doszły do porozumienia. Wszystko wskazuje na to, że główną przeszkodą była właśnie cena.[/ramka]

[mail=monika.krzesniak@parkiet.com]monika.krzesniak@parkiet.com[/mail]

[mail=konrad.krasuski@parkiet.com]konrad.krasuski@parkiet.com[/mail]


Wideo komentarz