Analizy niektórych zachodnich instytucji, kwestionujące stabilność sytuacji finansowej Polski, są nierzetelne ? uważa Hanna Gronkiewicz-Waltz. Zdaniem Prezes Narodowego Banku Polskiego, za niesprawiedliwe można uznać np. oceny Deutsche Banku. ? Niektóre zagraniczne analizy makroekonomiczne przygotowywane są po to, by opóźnić wejście Polski do Unii Europejskiej ? stwierdziła w czasie wczorajszej rozmowy z PARKIETEM Hanna Gronkiewicz--Waltz. Pani Prezes uważa także, że wiele wniosków i prognoz wskaźników makroekonomicznych formułowanych jest ?na siłę?, po to, by wyróżnić się na tle danych oficjalnych.
? Na takie nierzetelne analizy powinien reagować rząd, gdyż szkodzi to wizerunkowi naszej gospodarki ? uważa rozmówczyni PARKIETU.
W ostatnim czasie część zachodnich analityków coraz wyraźniej ostrzega przed groźbą wystąpienia kryzysu finansowego w Polsce. ? Sytuacja jest pod kontrolą ? zapewnia Hanna Gronkiewicz-Waltz. Jej zdaniem, problemy mogłyby się zacząć dopiero wtedy, gdyby część szkodliwych deklaracji z kampanii przed wyborami prezydenckimi została przeniesiona na forum parlamentarne. ? Pewne propozycje, np. weryfikowania lub zatrzymania prywatyzacji, byłyby fatalnie odebrane przez inwestorów zagranicznych ? ostrzega pani prezes. ? Wypracowywanie zaufania do Polski trwało długo. Nieprzemyślane deklaracje mogą podważyć to zaufanie ? przypomina nasza rozmówczyni.
? Jeśli rząd nie będzie prowadził zdyscyplinowanej polityki budżetowej i ograniczał wydatków, Rada Polityki Pieniężnej będzie zmuszona podnosić stopy procentowe ? zapowiada pani prezes.
Więcej w PARKIECIE