Nowe zwolnienie z podatku, które ma dotyczyć dochodów ze sprzedaży akcji spółek nie notowanych na giełdzie, będzie zachęcało do szukania luk prawnych, a w konsekwencji - może prowadzić do nadużyć ? pisze Rzeczpospolita. W noweli ustawy o PIT jest kilka przepisów, które staną się przyczyną sporów między urzędami skarbowymi a podatnikami - uważa Mirosław Sekuła (AWS).

Przewodniczący Sejmowej Komisji Finansów Publicznych, poseł Mirosław Sekuła nie chciał jednak ujawnić Rzeczpospolitej, o jakie przepisy chodzi. Powiedział jedynie, że w nowelizacji ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych (tzw. PIT) jest kilka miejsc, które - jak to określił - "psują ustawę". Poseł Sekuła jest zdania, że nowelizacja przepisów jest na tyle wartościowa, że "trzeba pogodzić się z tymi niedoskonałościami, aby ustawa mogła wejść w życie".

Przepisem, który budzi zastrzeżenia, jest art. 52 pkt 1 lit. c, na podstawie którego od 1 stycznia 2001 r. do 31 grudnia 2003 r. będzie obowiązywać nowe zwolnienie z opodatkowania dochodów ze sprzedaży akcji spółek nie notowanych na giełdzie pod warunkiem, że zostaną sprzedane po upływie trzech lat licząc od dnia debiutu giełdowego. Jak udało się nam ustalić, tak sformułowany przepis (którego nie było w projekcie komisyjnym) jest propozycją rządową, przedstawioną przez resort finansów w pakiecie 14 poprawek zgłoszonych podczas prac legislacyjnych w Sejmie. To, że jest to zupełnie nowe rozwiązanie potwierdził w trakcie prac nad projektem w sejmowej komisji Sławomir Maliszewski, dyrektor Departamentu Podatków Bezpośrednich w Ministerstwie Finansów, który nie wyjaśnił jednak, czemu służyć ma tego rodzaju regulacja.

Pewne jest natomiast, że zwolnienie niewiele będzie miało wspólnego z zapowiadaną przez przedstawicieli MF zachętą do wchodzenia na giełdę spółek dotąd na niej nie notowanych. Ponieważ, aby nowe firmy mogły skorzystać z tego przywileju, musiałyby zadebiutować na naszym rynku giełdowym najpóźniej 31 grudnia tego roku - podkreśla Rzeczpospolita.