Konfliktu w Stomilu Olsztyn cd.
Stomil Olsztyn chce potwierdzić swoją wolę współpracy ze wszystkimi akcjonariuszami ? podała firmaoponiarska w piątkowym komunikacie. Giełdowa spółka jest gotowa aktywnie bronić swojego stanowiskadotyczącego udzielania informacji przedstawicielowi akcjonariuszy mniejszościowych.
Wśród udziałowców mniejszościowych są m.in.: Fleming Asset Management, DWS Investment, OFE PZU, OFE AIG, OFE DOM, Pekao Alliance TFI oraz Pioneer PPTFI. Instytucje te, które mają w radzie nadzorczej Stomilu swojego przedstawiciela (Waldemara Siwaka), zarzucają olsztyńskiej spółce, że utrudnia mu się dostęp do informacji. Chcą oni m.in. wiedzieć, jakie są opłaty licencyjne płacone inwestorowi strategicznego, firmie Michelin, oraz na jakiej zasadzie rozliczana jest sprzedaż realizowana przez zakład form i tekstyliów. Zarząd spółki nie udostępnia jednak tych danych, tłumacząc to faktem, że W. Siwak odmówił złożenia podpisu pod klauzulą o zachowaniu poufności, którą podpisali już pozostali członkowie rady nadzorczej. ?Zarząd Stomilu Olsztyn wierzy, że jest rzeczą rozsądną i leżącą w najlepszym interesie firmy i wszystkich akcjonariusz, mieć jasną i wiążącą deklaracje o zachowaniu poufności ze strony wszystkich członków rady nadzorczej zarządu? ? napisano w komunikacie. Jednak podpisanie takiej klauzuli byłoby praktycznie równoznaczne z zakazem przekazywania wszelkich informacji przez W. Siwaka instytucjom, których jest przedstawicielem.W mijającym tygodniu mniejszościowi udziałowcy złożyli w sądzie wniosek o ukaranie zarządu Stomilu w związku z utrudnianiem akcjonariuszom dostępu do informacji. ?W obecnym momencie Stomil nie chce prowadzić publicznej dyskusji na temat czynionych zarzutów, które firma uznaje za nieuzasadnione. Jeśli zajdzie taka konieczność, spółka będzie aktywnie bronić swojego stanowiska przed sądem? ? brzmi oficjalne stanowisko zarządu Stomilu Olsztyn.
GMZ