Złoty osłabił się w porównaniu ze środowym zamknięciem o 1 grosz do 3,973 zł za dolara, a wobec euro osłabł o 0,3 grosza do 3,705 - poinformował Marek Zuber, analityk BPH. "Złoty osłabił się koło południa, bo niektórzy inwestorzy zdecydowali się brać zyski, w związku z tym, że od kilku miesięcy złoty się umacnia" - powiedział Witold Woźniak, szef dealerów walutowych Deutsche Banku. Złoty umacnia się od początku grudnia. W ubiegły czwartek, w oczekiwaniu na dobre dane o deficycie na rachunku obrotów bieżących dolar spadł poniżej 4 zł. Złoty umacnia się miedzy innymi pod wpływem oczekiwanych wypłat odszkodowań dla pracowników przymusowych w okresie wojny, jednak amarykański sąd we wtorek postanowił nie oddalać jednego z roszczeń, co może wstrzymać ich wypłatę. "Poza tym do dzisiejszej korekty mogło się przyczynić możliwość opóźnienia w płatności rekompensat dla pracowników przymusowych z okresu II wojny światowej w związku z wtorkową decyzją sądu amerykańskiego" - powiedział Zuber. Inwestorzy oczekują przepływu środków na wypłaty odszkodowań za niewolniczą pracę w Niemczech w czasie II wojny światowej. Fundacja, która wypłacać będzie odszkodowania Polakom otrzyma środki z Niemiec w złotych, a więc strona niemiecka będzie musiała zamienić na rynku walutowym kwotę szacowaną na około 2 mld marek. Wypłaty mogą rozpocząć się już w kwietniu, ale decyzja o uruchomieniu środków jest uzależniana od oddalenia przez sąd amerykański pozwów o odszkodowania. Jednak w środę amerykański sąd nie oddalił pozwów przeciw niemieckim bankom, co uniemożliwia Bundestagowi ogłoszenie tzw. pokoju prawnego i tym samym uruchomienie wypłaty odszkodowań. "Dodatkowo były wypowiedzi, który mogłyby zaszkodzić złotemu, np. ministra finansów" - dodał Woźniak. W środę Minister Finansów Jarosław Bauc powiedział w środę, iż oczekuje osłabienia złotego w ciągu kilku miesięcy. Także członkowie Rady Polityki Pieniężnej wypowiadali się krytycznie o wysokim kursie złotego. Ich zdaniem obecny kurs nie znajduje pokrycia w stanie gospodarki, a nawet jest w stanie jej zagrozić, poprzez zwiększenie kosztów eksportu.

(PAP)