TMT ? Media i Telekomunikacja
Po przyspieszeniu spadków w ostatnich tygodniach niedźwiedziom udało się doprowadzić do przełamania głównej linii trendu wzrostowego na wykresie indeksu TMT-Telekomunikacja. Wskazuje to na duże prawdopodobieństwo kontynuacji niekorzystnej dla posiadaczy akcji tendencji. Choć lepiej,z punktu widzenia analizy technicznej, prezentuje się indeks TMT-Media,to również w tym segmencie rynku przewagę mają sprzedający.
Branże na tle rynkuBranża TMT jest w ostatnich tygodniach najsłabszą na GPW. W czasie 60 sesji wartość indeksu TMT spadła o 34% i jest to wynik dwa razy gorszy zarówno od WIG, jak i Indeksu Cenowego. Przy czym należy zaznaczyć, że podsektory Media i Telekomunikacja należą do silniejszej części branży TMT (szczególnie Media). Motorem napędowym spadków są firmy wchodzące w skład podsektora Informatyka.Siła relatywna mierząca zachowanie indeksu TMT ? Media w stosunku do Indeksu Cenowego znajduje się od początku roku w korekcyjnym trendzie spadkowym. W korekcyjnym, bowiem trend główny, wyznaczany przez dołki z końca 1999 r. i połowy zeszłego roku, w dalszym ciągu ma kierunek wzrostowy. Na początku lutego wykres wskaźnika odbił się od głównej linii trendu, co sugeruje, że walory zaliczane do podsektora Media w dalszym ciągu będą zachowywać się lepiej od całego rynku.Dużo słabiej prezentują się spółki telekomunikacyjne. Trend na wykresie siły relatywnej ma kierunek spadkowy i jeśli zniżka nie zostanie powstrzymana na poziomie testowanego właśnie wsparcia (0,55 pkt.), należy oczekiwać utrzymania relatywnej słabości firm telekomunikacyjnych.Indeksy ? analiza technicznaIndeks TMT-Telekomunikacja znajduje się w trendzie spadkowym od końca marca zeszłego roku. Ostatnia, szczególnie destrukcyjna, fala zniżki rozpoczęła się pod koniec grudnia i w czasie jej trwania indeks spadł z 9 tys. punktów do poniżej 6 tys. punktów. W tym czasie niedźwiedziom udało się doprowadzić do przełamania głównej, wzrostowej linii trendu, przebiegającej przez dołki z grudnia 1995 roku, października 1998 i listopada 1999 roku. Linia ta znajduje się obecnie na wysokości 8 tys. punktów i powinna stanowić zaporę dla wzrostów.Główna linia trendu spadkowego, poprowadzona przez szczyty z marca i grudnia zeszłego roku, znajduje się również w okolicach 8 tys. punktów. Jednak gwałtowne przyspieszenie spadków, z jakim mamy do czynienia w ostatnich tygodniach, sprawia, że linia ta słabo oddaje dynamikę trendu. Szybkość zniżki powoduje kłopoty z wyznaczeniem oporu: najbliższą barierę podażową można wytyczyć w oparciu o dołek z połowy października zeszłego roku, który znajduje się na wysokości 6900 punktów. W przypadku rozpoczęcia wzrostu można spodziewać się uaktywnienia sprzedających właśnie w tych okolicach.Na wykresie logarytmicznym indeksu, po przełamaniu wspomnianej linii trendu, więcej tego typu wsparć już nie ma. Sugeruje to, że znajdujemy się w korekcie całej tendencji wzrostowej rozpoczętej na początku 1996 roku. Poziom, na którym zakończy się bessa, można próbować wyznaczać w oparciu o zniesienia Fibbonaciego. I tak 38,2--proc. zniesienie hossy z lat 1996?2000 znajduje się na wysokości 4200 punktów i pokrywa się z dołkiem z listopada 1999 roku, skąd zaczynała się ?internetowa? hossa. Linia wyznaczająca 50-proc. zniesienie wzrostu przebiega na poziomie 3000 punktów i pokrywa się z dołkami z 1998 roku. To w tej chwili dwie podstawowe wartości, po osiągnięciu których można mieć nadzieję na zakończenie bessy wśród spółek telekomunikacyjnych notowanych na GPW. Przy czym niewielka jest szansa, że odwrócenie to nastąpi gwałtownie. Należy oczekiwać, że zwyżka poprzedzona będzie okresem konsolidacji, stanowiącym bazę wzrostu. Ponieważ na razie nic takiego na wykresie indeksu nie widać, należy oczekiwać kontynuacji spadków.Niewiele lepiej prezentuje się sytuacja techniczna indeksu TMT-Media. Wprawdzie ten wskaźnik znajduje się ponad wzrostową linią trendu, przebiegającą przez dołki z października 1998 i 1999 roku, ale wch tej tendencji, od lipca zeszłego roku, trwa korekcyjny trend spadkowy. Tendencja rozpoczęła się wprawdzie od szczytu z końca lipca, ale właściwą dynamikę uzyskała dopiero na początku tego roku. Główna linia trendu, przebiegająca przez szczyty ze stycznia i marca, znajduje się tuż nad wykresem kursu, na wysokości 2 tys. punktów. Gdyby bykom udało się ją przełamać, otworem stanęłaby droga do ataku na szczyt znajdujący się na poziomie 2500 punktów.Taki scenariusz wydaje się jednak w obecnej sytuacji mniej prawdopodobny, bowiem niedźwiedziom udało się doprowadzić do wybicia z miesięcznej konsolidacji i na sesji poniedziałkowej wartość indeksu TMT-Media była najniższa od czerwca zeszłego roku. Jeśli zakończoną właśnie konsolidację traktować jako formację flagi, to można spodziewać się, że wartość indeksu spadnie do 1700 punktów. 100 punktów niżej znajduje się wspomniana wcześniej wzrostowa linia trendu. Trudno spodziewać się, żeby spadki zakończyły się przed osiągnięciem tej bariery.Ciekawe spółkiAgora ? zdecydowanie największa spółka w branży TMT-Media i zarazem najsłabszy walor tego segmentu rynku. W marcu zeszłego roku za jedną akcję Agory trzeba było zapłacić 182 zł, teraz już mniej niż 60 zł. Trend na rynku tych akcji wyznaczają w tej chwili dwie linie. Właściwa, przebiegająca przez szczyty z marca i grudnia zeszłego roku, znajdująca się na wysokości 75 zł, i przyspieszona, obejmująca ostatnie trzy miesiące notowań, wyznaczająca opór na poziomie 61 zł. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest kontynuacja trendu spadkowego.Telekomunikacja ? trend spadkowy dominuje również na akcjach największej spółki na GPW, przy czym przecena tych walorów nie jest jeszcze tak drastyczna. Na szczycie, w lutym zeszłego roku, akcje Telekomunikacji kosztowały równe 40 zł, a teraz notowane są powyżej 20 zł. Przecena nie przekracza zatem jeszcze 50%, co w porównaniu ze spadkiem notowań Netii o 67% w dużo krótszym czasie nie jest najgorszym wynikiem.Główna linia trendu przebiega w okolicach 26 zł, a linia przyspieszona, lepiej wyznaczająca w ostatnich tygodniach tempo spadku, wyznacza najbliższy opór na poziomie 24,4 zł. Najbliższe wsparcie wyznacza dołek z października zeszłego roku, znajdujący się na wysokości 21,4 zł. Jeśli wartość ta zostanie przełamana, to kolejną barierę popytową stanowić będzie dołek z października 1999 roku na wysokości 18,95 zł, skąd Telekomunikacja zaczynała internetową hossę.StrategiaSpośród czterech spółek wchodzących w skład podsektora Telekomunikacja wszystkie znajdują się w trendach spadkowych. To sprawia, że ich kupno w tej chwili obarczone jest dużym ryzykiem poniesienia straty. Choć nieco lepiej prezentują się firmy z podsektora Media, to i w tym segmencie rynku trudno wskazać spółkę, którą warto by mieć w swoim portfelu.
Tomasz Jóź[email protected]