Wczorajsze wydarzenia na CeTO zostały zdeterminowane przebiegiem sesji na innych rynkach. Od otwarcia rynek pogłębiał spadki, delikatnie odrabiając część strat tuż przed zamknięciem. Przebieg sesji był dużo łagodniejszy niż na GPW, co znalazło swoje odbicie w dziennym spadku indeksu, który wyniósł jedynie 0,9%. Największymi pechowcami wczorajszej sesji są akcjonariusze Leasco. Akcje tej spółki spadły do nominału, co oznacza, że w ciągu dnia straciły prawie połowę swojej wartości. Z kolei spektakularny wzrost odnotowały akcje Orła, które za sprawą jednej transakcji wrosły o 33,3%. Obroty na całej sesji wyniosły jedynie 29 tysięcy złotych.Ostatnie spadki spowodowały, że dość mocne fundamentalnie spółki, z dobrą kadrą zarządzającą, generujące pozytywny cash-flow, działające w tradycyjnych branżach wyceniane są nieprzyzwoicie tanio. Wskaźnik cena/zysk dla Orła, Mewy, PZM Bolesławiec kształtuje się od dłuższego czasu poniżej 3. Ale czy jest kryzys, czy prosperity ludzie będą kupować majtki, które produkuje Mewa, czy też jeść chleb wypiekany z mąki wytwarzanej w młynach PZMBolesławiec. No a jeśli zarządy tych spółek dobrze sobie radzą w mało sprzyjających warunkach, to można mieć nadzieję, że pokażą się z jeszcze lepszej strony, kiedy wróci koniunktura. A wtedy nikt już nie będzie chciał sprzedawać akcji tak tanio, jak teraz. N