W środę MidWIG zdołał odrobić część strat poniesionych w trakcie sesji. Liczba chętnych do zagrania przeciw trendowi wyraźnie rośnie wraz ze spadkiem kursów akcji. Wczoraj od swojego dziennego minimum indeks średnich spółek zdołał odrobić prawie 2%. Niedźwiedziom udało się sforsować październikowe dno, jednak na zamknięcie MidWIG powrócił powyżej poziomu 868 punktów i tym samym obronił poziom potencjalnego wsparcia. Obecnie nic nie wskazuje jednak na to, żeby niedźwiedzie miały się wycofać z rynku, więc kupowanie akcji nie jest niczym uzasadnione z punktu widzenia analizy technicznej.Przyspieszona linia trendu spadkowego jest obecnie oddalona o 3,5% od wczorajszego zamknięcia. W okolicach 920 punktów przebiega też 13-sesyjna średnia krocząca, MidWIG nie powinien więc wzrosnąć powyżej nich. Oscylatory nie dają nawet najmniejszego cienia optymizmu. RSI znajduje się już poniżej poziomu 20 pkt., co z pewnością nie świadczy o sile tego indeksu. Do poziomu z października nie powrócił jeszcze wskaźnik ruchu kierunkowego, nie ma więc na nim jeszcze długoterminowej negatywnej dywergencji. Podobnie jest z MACD, jednak jeśli trend będzie kontynuowany (a obecnie wszystko na to wskazuje) z pokonaniem wsparć na tych wskaźnikach nie powinno być problemu.