Dzisiejsza sesja przebiega w zdecydowanie innej atmosferze, niż kilka ostatnich. Tą różnicą jest zdecydowany wzrost, któremu towarzyszy równie dynamiczny wzrost obrotów. To potwierdza hipotezę, iż na rynek zaczynają napływać świeże pieniądze, które zostały znęcone bardzo atrakcyjnymi cenami wielu walorów, co jest dodatkowo podkreślone taniejącą złotówką.
Nie jest tu moim celem popadanie w zbytni optymizm po jednej wzrostowej sesji, ale pragnę zwrócić uwagę na pojawiające się pozytywne sygnały, które staną się podstawą do dalszych obserwacji i jeśli się potwierdzą na ich podstawie będzie można w niedalekiej przyszłości zajmować pozycje w nadziei na trwalszy ruch wzrostowy, a nie tylko kilkudniowe odbicie. A w moim przekonaniu napływające sygnały zaczynają układać się w pewną całość, która pozawala z dużo większym optymizmem patrzeć w przyszłość.
Oczywiście dzisiejszy wzrost jest w znacznym stopniu stymulowany wysokimi notowaniami kontraktów na Nasdaq. Ale trzeba wziąć pod uwagę, że nie mamy do czynienia z jakimiś bardzo dużymi wzrostami, które sugerowałyby tylko ?zagranie pod Nasdaq?. W większości spółki rosną umiarkowanie. Duże obroty utrzymują się na bardzo licznej grupie walorów, co również jest bardzo pozytywnym objawem.
WIG20 ma 1373 pkt. przy obrotach przekraczających 260 mln zł.
Krzysztof Stępień