Optymizm wniesiony przez potwierdzoną formację młota na wykresie tygodniowym panował przez pierwszą część poniedziałkowej sesji. Następna odsłona zdominowana była już przez stronę podażową, tym samym aktualne pozostaje stwierdzenie, według którego młot jest formacją słabszą niż luka bessy. Uważam jednak, że pomimo nieudanej próby jej przymknięcia szanse na kontynuację korekty wzrostowej wciąż istnieją. Wynikają one z faktu wcześniejszego pokonania 1,5-miesięcznego trendu spadkowego oraz z poprawy obrazu technicznego wskaźników średnioterminowych. Chociaż w najkrótszym horyzoncie inwestycyjnym dojście RSI i CCI do linii trendów spadkowych skutkować może korektą WIG-u, to jednak nie bagatelizowałbym faktu ukształtowania podwójnego dna na wskaźnikach ROC i RSI. Ponadto oscylator ROC(21), który już kilkakrotnie wykazał swoją przydatność w predykcji ruchów WIG-u, pokonał spadkową linię 3-miesięcznego trendu. Jego śladem może pójść RSI i CCI. Jeśli pozytywny scenariusz, tj. sforsowanie poziomu 14 897 pkt., będzie realizowany, to nie wykluczam, że ruch powrotny do linii szyi formacji H&S może się wydłużyć nawet do poziomu 38,2 % zniesienia, tj. 15 500 pkt. Wymaga to jednak, by 9-sesyjna linia wznoszącego się trendu leżąca obecnie na 14 680 pkt., została obroniona. W przeciwnym wypadku pojawią się głosy mówiące o wybiciu w dół z flagi.