Kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder zapowiedział, że ?zielone karty?, czyli pozwolenia na pracę dla obcokrajowców, otrzymają nie tylko informatycy, ale także studenci, którzy ukończą uczelnie w Niemczech. To wynik braku kadry w wielu dziedzinach. Od pewnego czasu różne organizacje gospodarcze informują, że 20 tysięcy kart dla pracowników spoza Niemiec to za mało. Niemiecki rząd musi w najbliższym czasie szukać też innych rozwiązań i zainwestować w kształcenie niemieckiej młodzieży, przede wszystkim w dziedzinie informatyki i telekomunikacji, bo tu potrzeby są największe. Na razie jednak tymczasowym rozwiązaniem krytykowanym przez opozycję są pozwolenia na prace dla obcokrajowców.O zagranicznych pracowników zabiegają przede wszystkim duże koncerny elektroniczne oraz firmy zajmujące się telekomunikacją. Te ostatnie informują, że wkrótce będą potrzebowały kilku tysięcy specjalistów do budowy sieci UMTS. A takich nie są w stanie znaleźć na terenie Niemiec.Nie tylko jednak osoby z wyższym wykształceniem w dziedzinie informatyki są na wagę złota. O ?zielone karty? proszą również hotelarze. Niemiecki związek hotelarzy domaga się wydania pozwoleń na pracę dla osób z zagranicy. Powód? Niemcy nie chcą pracować w hotelach.
Tomasz Lejman (RMF FM)