Prognoza techniczna rynku akcji

Ostatni tydzień przebiegał na warszawskim parkiecie w zmiennych nastrojach. Rynek mierzony indeksem WIG20 obronił co prawda ważne wsparciew okolicach 1340 pkt., co daje nadzieję na przynajmniej krótkoterminową poprawę sytuacji, ale nie zdołał zainicjować bardziej dynamicznej zwyżki.O powodzeniu trwalszego ruchu wzrostowego zadecyduje dopiero ewentualne pokonanie istotnego oporu w strefie 1390?1414 pkt., gdzie znajduje sięokno bessy otwarte 12.03 br.

Wykres dziennyMiniony tydzień przyniósł potwierdzenie zmiennych nastrojów utrzymujących się w ostatnim czasie na rynku. Na początku okresu indeks WIG20 wybił się dołem z krótkoterminowej konsolidacji, co można potraktować jako efekt nieudanego testu linii trendu spadkowego z początku lutego br. Po osiągnięciu okolic dna z 14.03 na wysokości ok. 1305 pkt. byki podjęły jednak obronę tego wsparcia, które jak na razie udało się utrzymać. Pozytywny wynik testu poprzedniego minimum w połączeniu z naruszeniem na zamknięciu wspomnianej linii trendu zniżkowego, znajdującej się aktualnie na poziomie ok. 1340 pkt., może okazać się impulsem dla poprawy koniunktury w najbliższym czasie, chociaż na obecnym etapie taki scenariusz nie jest jeszcze przesądzony. Dla jego realizacji konieczna bowiem będzie kontynuacja zwyżki, a przede wszystkim przebicie silnego oporu w obrębie okna bessy z 12.03, czyli ok. 1390?1414 pkt. Dopiero w tym wypadku mogą pojawić się wiarygodniejsze sygnały wskazujące na rosnącą siłę rynku, a tym samym możliwość trwalszego odbicia. Jednocześnie w momencie przełamania górnej granicy luki można będzie mówić o powstaniu na diagramie formacji podwójnego dna zapowiadającej wzrosty, której realizacja powinna zaowocować zwyżką w okolice ok. 1530?1550 pkt.Obecnie, mimo pozytywnego sygnału, jakim była obrona wspomnianego wsparcia, nie można więc przesądzać jeszcze wyraźniejszej poprawy koniunktury. Utrzymanie wzrostów w najbliższym czasie wydaje się wprawdzie możliwe, co podkreślają, chociażby wskaźniki techniczne, ale wiarygodniejszych sygnałów przemawiających za większym odbiciem można spodziewać się dopiero po pokonaniu bariery podażowej w strefie 1390?1414 pkt. Wykres tygodniowyNa diagramie tygodniowym doszło do kolejnego testu ważnego długoterminowego wsparcia, znajdującego się na wysokości ok. 1340 pkt., które podobnie jak trzy tygodnie temu zostało skutecznie utrzymane. Tę zaporę dla głębszych spadków tworzy dolna granica konsolidacji z października 1999 r., wzmocniona przez znajdujący się w pobliżu poziom 61,8% zniesienia fali wzrostowej sięgającej początkiem marca 1995 r. Jednocześnie mieliśmy do czynienia z testem dna formacji młota z połowy marca br. na linii ok. 1305 pkt., a dolny cień ostatniej świecy świadczy, że w tym rejonie można spodziewać się zwiększonej aktywności popytu. Dzięki takiej reakcji rynku wzrosły więc szanse na poprawę koniunktury, jednak warunkiem uwiarygodnienia takiego scenariusza będzie dopiero pokonanie położonej stosunkowo blisko istotnej bariery podażowej. W strefie ok. 1390?1414 pkt. znajduje się bowiem okno bessy otwarte 12.03 i bez jego zdecydowanego przebicia nie można mówić o powodzeniu trwalszego impulsu wzrostowego. Zakładając przełamanie oporu, byłby to ważny sygnał świadczący o rosnącej sile rynku i znacznie zwiększający szanse wyraźniejszej zmiany trendu. W takim wariancie ograniczenia potencjalnej zwyżki można wprawdzie spodziewać się w pobliżu pokonanego dna z połowy października ub.r. na poziomie ok. 1470 pkt., jednak nie można wykluczyć, że w średnim okresie doszłoby do korekty całej tendencji spadkowej z marca zeszłego roku, której linia znajduje się aktualnie na wysokości ok. 1680 pkt.Bieżąca sytuacja indeksu wskazuje jednak, że w krótkim okresie realizacja tak optymistycznego scenariusza może napotkać trudności, o czym mogą świadczyć nieudane próby sforsowania powyższej bariery. W tej sytuacji jest więc dość prawdopodobne, że w najbliższym czasie rynek będzie pozostawać w przedzznaczonym z góry przez lukę bessy, z dołu zaś przez wsparcie w strefie ok. 1305?1340 pkt., czego efektem będzie okres konsolidacji. Takie założenie potwierdza więc, że dopiero jednoznaczne przełamanie któregoś z ograniczeń będzie wiarygodną przesłanką mogącą zadecydować o kierunku koniunktury.Na podstawie powyższego obrazu rynku można więc powiedzieć, że dzięki skutecznej obronie ważnego wsparcia w pobliżu ok. 1340 pkt. indeks WIG20 nadal zachowuje szanse na powstrzymanie spadków w najbliższym czasie. Jednocześnie takie zachowanie daje nadzieje poprawy sytuacji na rynku, ale powodzenie wyraźniejszego odbicia zależeć będzie od tego, czy rynek zdoła uporać się z silnym oporem w obrębie ok. 1390?1414 pkt. Jednoznaczne pokonanie tej bariery podażowej byłoby kolejną, po udanym teście poprzedniego dna i przebiciu linii spadków z początku lutego br., przesłanką przemawiającą za tym, że mamy do czynienia z próbą trwalszej zmiany tendencji, nie wykluczając, że mogłaby ona okazać się korektą całej długoterminowej przeceny.Rynek wydaje się jednak dość ostrożny w ocenie szans większego wzrostu, a tym samym należy liczyć się z ryzykiem, że przebicie luki może napotkać trudności. W tej sytuacji jako dość prawdopodobną można więc założyć w najbliższym czasie dalszą konsolidację w przedziale wyznaczonym z góry przez powyższy opór, z dołu zaś przez wsparcie w strefie ok. 1305?1340 pkt.

Jacek BuczyńskiDM PBK SA