20.4.Lublin (PAP) - Polski rząd nadal uważa, że należy powrócić do polsko-rosyjskiego porozumienia z 1993 roku, przyznającego obu stronom po 50 proc. akcji w EuRoPol Gazie, spółce eksploatującej polską część gazociągu Rosja-Niemcy. "Rząd stoi na stanowisku powrotu do zapisów porozumienia z 1993 roku, które dawało 50-procentowe udziały stronie rosyjskiej i polskiej" - powiedział w piątek na konferencji prasowej w Lublinie wicepremier Janusz Steinhoff. "Wiem, że Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo nie przeprowadziło swoich koncepcji, bo na to muszą się zgodzić pozostali udziałowcy. Będziemy wspierać działania tego przedsiębiorstwa zgodnie z kodeksem spółek handlowych. Rząd nie ma żadnych innych narzędzi" - mówił Steinhoff. Wicepremier skomentował w ten sposób doniesienia "Gazety Wyborczej", która napisała, że PGNiG nie zdołało doprowadzić do usunięcia Aleksandra Gudzowatego z rady nadzorczej EuRoPol Gazu i zmian w strukturze własnościowej spółki. Obecnie PGNiG i rosyjski Gazprom mają po 48 proc. akcji, a pozostałe 4 proc. akcji należy do firmy Gas Trading. Znaczące udziały w firmie Gas Trading ma Bartimpex Aleksandra Gudzowatego. Steinhoff zaprzeczył jakoby Aleksander Gudzowaty był dyskryminowany. "Problem gazu jest nadmiernie politycznie interpretowany. Zdecydowanie zaprzeczam wypowiedziom szefa Bartimpexu, że jest on dyskryminowany przez administrację państwową" - powiedział. "Rząd troszczy się o wszystkie firmy polskie podobnie, co wcale nie znaczy, że interesy skarbu państwa nie są dla nas priorytetem" - zaznaczył Steinhoff. Według Steinhoffa, w ostatnich latach "nie dbano wystarczająco o interesy PGNiG", które jest własnością skarbu państwa, "równocześnie dopuszczając do tego, aby beneficjentem działań były firmy prywatne". "To nie jest przekroczenie prawa, to efekt niewystarczającej dbałości o interes firmy, którą się reprezentuje" - podkreślił. Wicepremier powiedział, że prawdopodobnie dojdzie do renegocjacji umowy o dostawach gazu z Rosji do Polski, bowiem nie będzie w najbliższym czasie budowana druga nitka gazociągu jamalskiego prowadząca do wschodnich Niemiec. "Musimy mieć zapewnione dostawy gazu z Rosji, tak więc prawdopodobnie istnieje potrzeba renegocjacji umowy jamalskiej, ponieważ tam jest zapis, który mówi o odbiorze gazu z drugiej nitki gazociągu jamalskiego, a jest w tej chwili poślizg" - dodał Steinhoff. (PAP)