Po nieudanej zeszłotygodniowej próbie zamknięcia luki bessy z 9 marca br. oraz przełamania psychologicznej bariery 1000 pkt., w szeregi byków wkradło się zwątpienie, którego przejawem były spadki w okolice 950 pkt., gdzie poziom wsparcia wyznacza połowa białej świecy z 18 kwietnia br. oraz 13-dniowa średnia. Podjętą na wczorajszej sesji próbę odbicia od wsparcia i ataku na poziom oporu trudno uznać za udaną. Świeczka o małym korpusie oraz długim górnym cieniu sięgającym luki bessy jasno pokazuje, która strona ma przewagę na rynku. Dlatego też na najbliższe sesje bardziej prawdopodobny wydaje się scenariusz zakładający kontynuację rozpoczętych w poniedziałek spadków, niż ich powstrzymanie przez wsparcie na 950 pkt.Zakończenia spadków należy oczekiwać na poziomie 900?915 pkt. (luka hossy z 10 kwietnia br. oraz połowa białej świecy z 12 kwietnia na wykresie tygodniowym), gdzie rynek powinien wrócić w ręce byków. Dopiero po odbiciu od tego wsparcia atak na opór w okolicach 1000 pkt. powinien zakończyć się powodzeniem. W konsekwencji może to zaowocować ruchem do1150 pkt., gdzie dość silną barierę podażową wyznacza luka bessy z 21 lutego br. oraz ponadroczna linia trendu spadkowego. Od zachowania strony popytowej na tym poziomie będzie zależało, czy rozpoczęta miesiąc temu fala wzrostowa będzie kontynuowana.