Wczorajsza sesja miała przebiegać pod dyktando giełd zachodnich. Doskonałe zakończenie notowań indeksu Dow Jones (przełamanie oporu na 11 000 pkt.) pozwoliło na chwilę wyzwolić nasz rynek spod presji podaży. Nie uważam jednak, by na długo udało się bykom przeciwstawić głównemu trendowi. Prócz przesłanek fundamentalnych, świadczą o tym liczne sygnały techniczne. Wczorajsze dobre otwarcie było wszystkim, na co stać było popytową stronę rynku. Kolejne godziny handlu przebiegały pod znakiem marazmu, wyczekiwania i ostatecznie zniżki. WIG zakończył dzień na niewielkim plusie, jednak wygląd świecy oraz brak wyraźnego wzrostu w momencie sprzyjających okoliczności zewnętrznych upewnia mnie w przekonaniu o nieuchronności kolejnej fali zniżek.Najbliższe wsparcie to oczywiście dno z 9 maja. Jego wagę wzmacnia dodatkowo linia trendu wzrostowego zaczepiona o dołki z marca i kwietnia. Gdyby obszar ten został przez indeks przełamany, wówczas test poziomu 14 000 pkt. wydaje się pewny. Także wygląd oscylatorów skłania do zajmowania krótkich pozycji. MACD przełamał od góry poziom równowagi, zrobił w jego kierunku ruch powrotny i znów zawrócił do dołu. TRIX bliski jest wygenerowania silnego średnioterminowego sygnału sprzedaży. Słabość polskiego rynku jest aż nadto widoczna.