Z Mirosławem Piętą, prezesem Mineksu, rozmawia Ewa Bałdyga
Utrzymujący się konflikt między dwoma największymi akcjonariuszami Ireny ? Mineksem i rodziną Kieleckich ? blokuje możliwości rozwoju giełdowej spółki. Czy są szanse na jego zakończenie?Nie chcemy doprowadzić do sytuacji, żeby wartość huty zaczęła spadać. Rzeczywiście, konflikt nie sprzyja rozwojowi spółki. W poniedziałek po raz pierwszy spotkałem się panem Kieleckim i wspólnie zastanawialiśmy się, jak wybrnąć z tej sytuacji. Mimo wielu godzin spędzonych na rozmowie, nie udało się nam jednak ustalić sposobu zakończenia konfliktu. Samo spotkanie można jednak już uznać za sukces ? wiemy przynajmniej, jakie są zamiary państwa Kieleckich względem Ireny.Może łatwiej byłoby, gdyby któryś z akcjonariuszy wycofał się z inwestycji. Czy Minex rozważa sprzedaż posiadanych akcji Ireny?Taki wariant oczywiście również rozważamy. Jednak żeby sprzedać ? trzeba mieć nabywcę. Dotychczas nie otrzymałem propozycji od państwa Kieleckich zakupu akcji Ireny, które posiadamy. Gdybyśmy taką otrzymali, wtedy można by ją było rozważyć. Niewykluczone również, że zgłosi się do nas trzeci podmiot, który będzie zainteresowany odkupieniem od nas akcji.Czy jest szansa na zakończenie obrad rady nadzorczej i wybór jej przewodniczącego na najbliższym posiedzeniu?Obecnie zasięgamy opinii prawnych co do dalszego rozwoju sytuacji. Odmiennie niż państwo Kieleccy interpretujemy przepisy regulaminu rady nadzorczej. Dopóki opinie naszych prawników nie będą zbieżne dopóty trudno będzie rozwiązać konflikt. Z pewnością chcemy kontynuować rozmowy.
Państwo Kieleccy dysponują pakietem 35% akcji Ireny, natomiast Minex jest włascicielem pakietu 28,8% walorów spółki. Z kolei ok. 70% akcji Centrali Exportowo--Importowej Minex należy do Skarbu Państwa, Kredyt Banku oraz Rolmeksu (spółki zależnej od Kredyt Banku). Spore pakiety akcji Mineksu są w posiadaniu pracowników centrali oraz Ireny. Minex zatrudnia 67 osób. N