Złoty przekroczył poziom 14% powyżej starego parytetu, i to jeszcze przed posiedzeniem RPP. Wspólna waluta spadła poniżej 0,86. To efekt kolejnych złych informacji z Niemiec.
Już rano byliśmy na poziomie 14,1%. Dolar kosztował 3,99 zł, euro zaś 3,445 zł. Od razu nieznacznie przeważył popyt. O 11.00 dolar kosztował wprawdzie 4,004 zł, ale za to euro staniało do 3,43 zł i było to 14,15%. Potem przez trzy i pół godziny kurs wspólnej waluty był dość stabilny, zmniejszała się natomiast wartość dolara. O 15.00 kursy wynosiły 3,994 zł i 3,43 zł, odpowiadało to 14,25%. Wtedy popyt zwiększył się i wystarczyło pół godziny na osiągnięcie 14,37% (nowy rekord). USD ceniono wtedy na 3,99 zł, walutę europejską na 3,425 zł (nowe maksimum). Przed zamknięciem doszło do korekty. Kończyliśmy na 14,15% przy poziomach 3,995 i 3,44.No i stało się: przekroczyliśmy 14% powyżej parytetu. Polska waluta znowu pobiła rekord swojej siły, osiągnęła też kolejne maksimum wobec waluty europejskiej. Niestety, nie jest to powód do radości ? to nie pomaga polskiej gospodarce.Tak wysokie poziomy osiągnęliśmy jeszcze przed posiedzeniem RPP. Coraz więcej inwestorów dochodzi do wniosku, że nie ma co liczyć na obniżenie stóp procentowych (tym bardziej że opublikowane po południu zmiany cen żywności w pierwszej połowie maja nie są zbyt optymistyczne ? inflacja w maju może w ogóle nie spaść). Poza tym wciąż mówi się o środkach, które mają przejść przez rynek pieniężny (rekompensaty dla pracowników przymusowych, środki pomocowe z UE itd.). W ostatnich dniach pojawiły się nowe oczekiwania związane z ewentualną sprzedażą akcji Polkomtelu. To rzeczywiście mogłoby dodatkowo wpłynąć na kurs polskiej waluty (znaczna część akcji byłaby zapewne sprzedana inwestorom zagranicznym), w grę wchodziłoby bowiem wiele miliardów złotych. Pytanie tylko, czy do tej transakcji w ogóle dojdzie.Czy zatem można liczyć na wzrost wartości złotego w najbliższych kilku miesiącach? W najbliższych dniach tak, ale miesiącach chyba jednak nie. Trudności budżetu, spadająca aktywność gospodarki europejskiej, która w połączeniu z niekorzystnym kursem euro w ostatnich miesiącach wpłynie zapewne negatywnie na eksport, a więc w konsekwencji na polską gospodarkę, wybory ? wszystko to może znacznie zwiększyć ryzyko inwestycyjne. No i pamiętajmy jeszcze o jednym: wiele pozycji spekulacyjnych jest otwartych od wielu miesięcy i przyniosły już całkiem niezły zysk. Inwestorzy mogą chcieć go w końcu zrealizować.Wspólna waluta wciąż traci i wciąż powodem są złe informacje z Niemiec. Dzisiaj okazało się, że PPI osiągnął 5% rok/rok, inflacja 3,5% rok/rok, a PKB wzrósł w I kwartale 2001 zaledwie o 0,4% w stosunku do IV kwartału 2000. Nie jest dobrze... Euro spadło więc w pewnym momencie nawet na 0,8568. kończyliśmy na 0,86. N