Bykom nie udało sięutrzymać trendówwzrostowychna amerykańskichrynkach akcji.Średnia Przemysłowaponownie znalazła sięponiżej 11 tys. pkt.,Nasdaq Compositespadł poniżej 2200 pkt.Na dwóchnajważniejszycheuropejskichrynkach akcji,w Londyniei Frankfurcie,nie powiódł się atakna główne spadkowelinie trendu.Dwumiesięcznytrend wzrostowyzałamał sięna giełdzie w Tokio.

Nasdaq Composite(wykres 1)Amerykański rynek elektroniczny nie zdołał utrzymać się w trendzie wzrostowym. Wprawdzie w zeszłym tygodniu indeks Nasdaq Composite wybił się z konsolidacji w górę, przełamując kluczowy poziom 2200 pkt., ale kolejne sesje przebiegały już pod dyktando sprzedających. W efekcie od szczytu na poziomie 2313 pkt. indeks stracił 10% i ponownie wylądował poniżej 2200 pkt. Zatem wybicie w górę okazało się pułapką, w której siły byków zostały mocno nadwątlone. O tym, że podaż jest duża, świadczy przebieg sesji środowej, w czasie której w obszarze 2170?2137 pkt. otwarte zostało okno bessy. Nie przypuszczam, żeby w tej chwili byki były w stanie przebrnąć przez tę wartość. Świadczy o tym choćby przebieg sesji czwartkowej, w czasie której atak popytu został dość gwałtownie odparty.Jednocześnie spadek na najbliższych sesjach był dość dynamiczny i pora chyba na korektę, szczególnie że coraz bliżej znajduje się wsparcie na poziomie 2000 pkt. Zatem oczekiwałbym, że na najbliższych sesjach indeks Nasdaq Composite będzie utrzymywał się między 2200 a 2000 punktów. Wybicie z tej konsolidacji powinno nastąpić dołem.Dow Jones Industrial Average (wykres 2)Sił bykom zabrakło również na rynku tradycyjnych spółek. Średnia Przemysłowa zanotowała 21 maja wartość 11 337,9 pkt., najwyższą od ponad roku. Ale radość posiadaczy akcji trwała krótko, bowiem indeks spadł poniżej 11 tys. punktów, przełamując jednocześnie wzrostową linię trendu, przebiegającą przez dołki z kwietnia i maja tego roku. Gdyby na rynku miał utrzymać się trend wzrostowy, to wykres wskaźnika zdecydowanie powinien był obronić się powyżej 11 tys. punktów (linia trendu wzrostowego ma w tym wypadku mniejsze znaczenie). Można zatem uznać, że w dalszym ciągu obowiązuje długoterminowy trend boczny, a rekord wszech czasów indeksu ze stycznia zeszłego roku na razie nie jest zagrożony.Sytuacja jest trochę podobna jak na Nasdaq ? spadek na ostatnich sesjach był dość dynamiczny, można zatem liczyć na jakieś odreagowanie. Ponie-waż trend wzrostowy trwał już dwa miesiące, nie przypuszczam, żeby został zakończony tak od razu. Zatem najbliższe sesje powinny przynieść ruch powrotny w kierunku przełamanej linii trendu, ale poziom 11 337 pkt. to już wszystko, na co było stać byki. Minimalny zasięg spadku w ramach korekty całego dwumiesięcznego wzrostu szacuję na 10,4 tys. pkt.S&P 500 (wykres 3)Wnioski z analizy indeksu szerokiego rynku, S&P 500, są podobne jak w przypadku Średniej Przemysłowej. Wraz z osiągnięciem poziomu 1312 pkt. na rynku doszło do gwałtownego zwrotu. Na wykresie świecowym pojawiła się formacja gwiazdy wieczornej, typowa dla końca trendu wzrostowego. Jednocześnie wykres indeksu powrócił poniżej poziomu spadkowej linii trendu, przebiegającej przez dołki z września zeszłego roku i lutego tego roku, oraz poniżej wsparcia na 1270 pkt. Naporu niedźwiedzi nie wytrzymała także wzrostowa linia trendu, przebiegająca przez dołki z kwietnia i maja. Tym samym zniesiona została większość sygnałów przemawiających za wzrostem rynku.Podobnie jak w przypadku Dow Jones i Nasdaq, oczekiwałbym ruchu powrotnego w kierunku przełamanych wsparć. Poziom 1312 pkt. nie powinien być w najbliższym czasie przekroczony.DAX (wykres 4)Byki nie poradziły sobie z oporem wyznaczanym przez szczyt z końca kwietnia oraz spadkową linię trendu, przebiegającą przez szczyty z września, listopada zeszłego roku oraz stycznia tego roku. Na wykresie świecowym ukształtowała się formacja spadającej gwiazdy, typowa dla końca wzrostów, i potwierdzająca, że byki nie mają w tej chwili dość sił na kontynuację zwyżki. Na wykresie liniowym indeksu ukształtowała się formacja podwójnego szczytu z linią szyi na wysokości 6040 pkt. Wybicie z niej dołem będzie równoznaczne z zakończeniem korekty trendu spadkowego, co powinno zaowocować spadkiem indeksu DAX przynajmniej do 5388 pkt., skąd rozpoczynała się cała zwyżka. Taki scenariusz jest w tej chwili najbardziej prawdopodobny.Oczywiście, zamknięcie sesji powyżej szczytu na 6278 pkt. zaprzeczy temu negatywnemu dla posiadaczy akcji wariantowi. Szansa na bardziej pozytywny rozwój wydarzeń będzie rosła wraz z przedłużaniem się konsolidacji.FT-SE 100 (wykres 5)Najważniejszy indeks giełdy londyńskiej coraz wyraźniej odstaje od Średniej Przemysłowej, z którą w ostatnich latach był silnie skorelowany. DJIA uratował się na razie od bessy i obecnie znajduje się bardzo blisko górnego ograniczenia długoterminowego trendu bocznego, natomiast FT-SE 100, po wybiciu w dół z analogicznej konsolidacji, nie zdołał już do niej powrócić. Byki nie mogą sobie poradzić z barierą 6 tys. punktów, którą atakowały bez powodzenia już trzy razy.W zeszłym tygodniu wykres FT-SE 100 odbił się od głównej linii trendu spadkowego, poprowadzonej przez szczyty z września zeszłego roku i stycznia tego roku. Pozwala to traktować cały dwumiesięczny ruch indeksu w górę jako korektę wcześniejszych spadków i jako ruch powrotny w kierunku konsolidacji, z której indeks wybił się w dół w połowie lutego. Wszystkie te fakty sprawiają, że sytuacja techniczna FT-SE 100 nie zachęca do inwestowania w akcje. Być może na najbliższych sesjach indeks utrzyma jeszcze trend boczny w strefie 5700?6000 pkt., jednak w końcu powinien spaść przynajmniej do dołka z 22 marca, znajdującego się na poziomie 5315 pkt.Nikkei 225 (wykres 6)Inwestorzy wyraźnie odwrócili się od japońskiego rynku akcji. Indeks Nikkei 225 zaczął spadać nieco wcześniej niż pozostałe czołowe giełdy świata i w czasie ostatnich trzech tygodni stracił na wartości prawie 9%. Konsekwencje techniczne tego faktu są niezwykle znaczące. Po pierwsze, definitywnie załamana została formacja odwróconej głowy z ramionami, z której wynikało, że indeks powinien osiągnąć 16 tys. pkt. Po załamaniu formacji można oczekiwać spadku notowań do jej najniższego punktu, w tym przypadku do 11 820 pkt. Drugi bardzo negatywny fakt to przełamanie wzrostowej linii trendu, przebiegającej przez dołki z marca, kwietnia i maja. Wreszcie obrazu porażki byków dopełnia czwartkowa luka bessy, otwarta w obszarze 13 468?13 419 pkt. Ten poziom nie powinien zostać przekroczony w najbliższym czasie.Ponieważ nowy trend spadkowy sprawia wrażenie dość silnego, nie oczekiwałbym w tym przypadku ruchu powrotnego do przełamanego wsparcia, ale raczej szybkiej zniżki przynajmniej do 11 820 pkt. N