Dzisiaj głosowanie nad płacami w NBP'
Na dzisiaj Sejm przełożył głosowanie w sprawie zmian wynagrodzenia dla prezesa NBP i członków RPP. Bogusław Grabowski, członek Rady, twierdzi, iż proponowana obniżka to zemsta za ostrą politykę pieniężną i zagroził odejściem. Ale nie wszyscy z RPP chcą odchodzić.
Sprawa płac wybuchła, gdy okazało się, że przy okazji zmian w ustawie o NBP posłowie chcą przeforsować zapisy ograniczające zarobki prezesa i wiceprezesów banku centralnego. Ponieważ na tej samej zasadzie ustalana jest pensja członków RPP, ewentualna obniżka uderzyłaby również w nich. Obecnie ich zarobki znajdują się w przedziale 25?40 tys. zł miesięcznie. Bogusław Grabowski, członek RPP, zagroził, że w razie obniżki płac odejdzie z Rady. Według niego, jest to próba wywierania nacisku na Radę w celu obniżki stóp procentowych. Podobne stanowisko przyjęło Polskie Stowarzyszenie Ekonomistów Biznesu.Jednak nie wszyscy członkowie RPP podzielają zdanie B. Grabowskiego. Grzegorz Wójtowicz mówi, iż woli poczekać na decyzję Sejmu i nie chce komentować całej sytuacji. Z kolei Janusz Krzyżewski, inny członek RPP, uważa, że po ewentualnej obniżce osoby wchodzące w jej skład nie zrezygnują.Jednak część dealerów walutowych wystraszyła się możliwości rezygnacji niektórych członków RPP, zwłaszcza tych uchodzących ze zwolenników bardziej restrykcyjnej polityki pieniężnej. Dowodem może być umocnienie się złotego po ogłoszeniu informacji o przesunięciu głosowania w Sejmie. Inni jednak wskazują, iż spadek złotego, ale przede wszystkim wzrost rentowności papierów dłużnych, był skutkiem czego innego ? choćby kolejnej, negatywnie odebranej, wypowiedzi jednego z liderów SLD. Marek Borowski z tej partii powiedział w środę, iż realny plan obniżenia inflacji zakłada jej spadek do poziomu 5% średniorocznie w 2004 r.Jednak analitycy uważają, że odejście części członków RPP zostanie źle odebrane przez rynki, które uznają to za atak na niezależność banku centralnego.? Gdyby część członków RPP odeszła w chwili, gdy deficyt na rachunku obrotów bieżących przekroczył 8% PKB i nadal rośnie, doszłoby do znacznej dewaluacji złotego, możliwe że skończyłoby się to nawet atakiem na naszą walutę ? powiedział Krzysztof Rybiński, główny ekonomista ING Barings. ? Sytuacja jest inna, więc trudno będzie ocenić, jaki efekt przyniesie ewentualna rezygnacja części RPP. Jednak ten efekt na pewno wystąpi, bowiem wśród czynników ryzyka inwestycyjnego jest m.in. poziom niezależności banku centralnego.
Marek [email protected]