Senna atmosfera sesji typowa dla handlu w trakcie przedłużonego weekendu nie zmienia generalnie nie najlepszych nastrojów inwestorów. Choć bowiem na razie nie sprawdziły się czarne scenariusze wynikające z pogorszenia sytuacji technicznej rynku, to przy obecnej jego sytuacji możemy się spotkać z wieloma nieprzyjemnymi niespodziankami. O stanie emocjonalnym inwestorów świadczy dobitnie przypadek Areny. Niedojście emisji do skutku daje wiele powodów do rozważań kolejnym spółkom, które chciałyby spróbować pozyskać kapitał na rynku, nie mając obecnie szczególnie wiele do zaoferowania. Inwestorzy stali się bardziej ostrożni w dysponowaniu swoimi środkami, szczególnie w odniesieniu do firm, dla których zyski są kwestią raczej dalszej przyszłości. Nie bez wpływu były też zapewne niezbyt dobre rezultaty uczestnictwa w przeszłości w podobnych emisjach i zrozumiała niechęć domów maklerskich do kredytowania zakupów akcji spółek generujących duże straty.Źle wyglądają także perspektywy budżetu państwa i czekających nas cięć w wydatkach. Z uwagi na trudny okres przedwyborczy i uwzględniając aspekt ryzyka wybuchu niezadowolenia społecznego, pragmatyka podpowiada, że najwygodniej byłoby rządowi wstrzymać wpłaty do OFE. Przyszli emeryci nie są grupą szczególnie zorganizowaną, a z zadaniem rozwiązania problemu tego długu będzie się musiał zmierzyć kolejny rząd. O tym, że takie, działanie będzie miało silnie negatywny wpływ na rynek akcji, nikogo przekonywać nie trzeba, i jest to jedno z istotnych źródeł obecnej dekoniunktury na GPW.