Po środowej świeczce typu doji, którą na wyprzedanym rynku co bardziej agresywni gracze mogli potraktować jako wstępny sygnał kupna, czwartek przyniósł kolejną świeczkę o ?byczym? kształcie. Na wykresie bowiem powstało marubozu otwarcia, które prócz popytowej wymowy potwierdza jeszcze wczorajszy sygnał kupna. Konsekwencją takiego układu może być, jeżeli nie zakończenie trwającej od 28 maja br. fali spadków, to z pewnością stabilizacja notowań powyżej poziomu 750 pkt. Wobec znacznej przewagi strony podażowej na wyższych poziomach cenowych, obrazowanej znacznych rozmiarów czarnymi korpusami, właśnie ten drugi scenariusz wydaje się bardziej prawdopodobny. Dlatego też już na dzisiejszej sesji należy oczekiwać kontynuacji rozpoczętych wzrostów, przynajmniej do poziomu 810 pkt. Nie wydaje się jednak, żeby ten poziom zdołał powstrzymać ?marsz byczków?. Dlatego też strona popytowa bez większych problemów powinna doprowadzić do wzrostów w okolice marcowo-kwietniowych dołków (820?840 pkt.).Dopiero na tym poziomie należy oczekiwać wzmożonej aktywności strony podażowej, która bedzie się starała nie dopuścić do przerodzenia korekty w nową falę wzrostową. A taki scenariusz byłby prawdopodobny, gdyby byki doprowadziły do powrotu indeksu powyżej minimów z przełomu marca i kwietnia.