Ostatni tydzień na warszawskim parkiecie upłynął pod znakiem mieszanych nastrojów. Po kilku spadkowych sesjach, w czwartek przyszło długo oczekiwane odbicie. Jest całkiem możliwe, że była to reakcja rynku na kiepskie dane o produkcji przemysłowej, które pokazując z jednej strony zwolnienie gospodarki, z drugiej ? wzbudziły nadzieję na redukcję stóp w czerwcu. Według mnie, obecne odbicie wygląda na korektę w trendzie spadkowym, bowiem z danych, które zostały ostatnio opublikowane, nie wynika aż taki optymizm. Najpierw w poniedziałek pojawiły się informacje dotyczące wykonania budżetu oraz inflacji, z kolei środa przyniosła dane dotyczące produkcji przemysłowej. W piątek miał zostać opublikowany PKB za I kwartał tego roku, jednak jego ogłoszenie zostało przesunięte na poniedziałek. Dziwnym zbiegiem okoliczności dane, których publikację ostatnio opóźniano, były raczej słabe. Mam nadzieję, że PKB będzie tu wyjątkiem. Obecnie oczekiwania rynku dotyczące tej informacji oscylują w przedziale między 2?2,5% wzrostu, ja jednak pozytywnie przyjąłbym wzrost nawet na poziomie ?tylko? 1 czy 1,5%.Nadchodzące dni przyniosą wydarzenia, które mogą wpłynąć na koniunkturę giełdową nie tylko w najbliższych tygodniach, ale nawet miesiącach. Pierwszą istotną informacją będą dane dotyczące PKB, drugą to, jak rząd rozwiąże problem deficytu budżetowego, a trzecią ? posiedzenie RPP. Mam nadzieję, że będą one pozytywne, bowiem w przeciwnym razie na istotną poprawę sytuacji na parkiecie przyjdzie nam jeszcze długo poczekać.