Po zdecydowanym ataku podaży we wtorek także wczorajsza sesja upłynęła pod znakiem przewagi niedźwiedzi i takie zachowanie WIG-u nie jest najlepszym prognostykiem dla koniunktury w najbliższym czasie. Słabość rynku podkreśla fakt powstrzymania ostatniej zwyżki już w rejonie średniej z 13 sesji, położonej na wysokości ok. 14 350 pkt. Również poziom obrotów w ostatnich dniach pozostawia wiele do życzenia. Z jednej strony świadczy on co prawda o słabnięciu podaży, ale jednocześnie wskazuje, że przy obecnych poziomach rynku brak jest aktywniejszego popytu, mogącego powstrzymać przecenę i zainicjować wyraźniejsze odreagowanie.Bykom mimo podjętej próby nie udało się też obronić wsparcia w połowie białego korpusu z 21 czerwca na wysokości ok. 14 060 pkt. Z uwagi na to, że była to praktycznie ostatnia istotniejsza zapora stojąca na drodze do testu silnego wsparcia wyznaczonego przez dna z 14 marca i 20 czerwca w przedziale 13 850?13 880 pkt., w obecnej sytuacji groźba realizacji powyższego scenariusza w najbliższym czasie jest więc całkiem prawdopodobna. W przypadku skutecznej obrony tej strefy można spodziewać się wystąpienia w najbliższym czasie okresu konsolidacji, natomiast przebicie będzie równoznaczne z powrotem do trendu spadkowego i otworzy drogę dla wyraźniejszej przeceny.