Złoty w piątek osłabił się o 7,4 gr wobec USD i o 1,5 gr w stosunku do euro w porównaniu do czwartkowego zamknięcia, osiągając pod koniec notowań poziom 4,05 zł za USD i 3,39 zł za euro - poinformował Marek Zuber, analityk BPH. Złoty w piątek osiągnął najwyższe poziomy wobec dolara i euro w czerwcu na skutek osłabienia spowodowanego wyższym od oczekiwanego deficytu na rachunku obrotów bieżących w maju. Złoty początkowo był słabszy, ale w ciągu dnia odrobił straty. Rynek raczej oczekiwał dobrej informacji na rachunku obrotów bieżących w okolicach 500 mln USD - powiedział Witold Woźniak, szef zespołu dealerów walutowych Deutsche Bank Polska. Zdaniem dealerów przez większość dnia złoty utrzymywał poziom 15,2-15,3 proc. powyżej starego parytetu sprzed upłynnienia, co odpowiadało poziomowi 3,97-98 zł za USD i 3,37 zł za euro. Po ogłoszeniu danych o deficycie na rachunku obrotów bieżących złoty znacząco zaczął tracić na wartości. Złoty stracił na swojej atrakcyjności ze względu na publikację złych danych dotyczących deficytu na rachunku obrotów bieżących - powiedział Woźniak. W piątek NBP podał, że deficyt obrotów bieżących wzrósł w maju do 708 mln USD z 519 mln USD w kwietniu i z 405 mln USD w maju 2000 roku. W relacji do PKB deficyt ten wzrósł do 5,2 proc. z 5,1 proc. po kwietniu. Majowy deficyt przekroczył górną granicę oczekiwań analityków, którzy szacowali, że wyniesie on 370-600 mln USD. Według Woźniaka następne dni przyniosą słabsze nastawienie do polskiej waluty, przez co może być ona bardziej podatna na dalsze osłabienie się. Nie sądzę jednak, aby był to znaczący spadek wartości złotego - powiedział Woźniak. W poniedziałek złoty będzie wahał się w przedziale 3,99-4,02 zł za USD i 3,38-3,40 zł za euro - dodał.
(PAP)