Budownictwo

RekomendacjeZnacznie zmniejszyła się liczba rekomendacji przyznanych spółkom sektora budowlanego od początku tego roku. Wydaje się, że malejące zainteresowanie analityków biur maklerskich tym sektorem jest następstwem dwóch czynników. Głównym są pogorszające się wyniki finansowe spółek. Stan taki już trwa dobre kilka kwartałów, a wizerunek branży został wystawiony na próbę za sprawą takich do niedawna lokomotyw, jak: Exbud, Mostostal Warszawa, a także w mniejszym stopniu Budimex i Mostostal Zabrze. Drugim czynnikiem przesądzającym o umiarkowanym zainteresowaniu budownictwem jest niski free float. Planowana fuzja Mostostalu Zabrze i Piaseckiego dodatkowo zmniejszy liczbę akcji w obrocie giełdowym.W takich warunkach tylko 4 z 33 spółek otrzymało zalecenia analityków. Nieodmiennie panuje optymizm, którego rynek nie podziela, gdyż indeks cenowy budownictwa PARKIETU znajduje się na poziomie notowanym w 1998 roku. Wyjątkiem jest Mostostal Warszawa, który jako jedyny dostał rekomendację sprzedaży (CDM Pekao). Najwięcej rekomendacji przyznano akcjom Mostostalu Zabrze. 80% z nich zachęcało do akumulowania walorów holdingu. Zalecenia takiej treści wydały BPH, CDM Pekao, Raiffeisen, Bank Śląski. Neutralną rekomendację wystawił BOŚ. Podobnie wyglądały rekomendacje dla Mostostalu Export (kupuj BIG BG, Raiffeisen) i Budimeksu (kupuj WBK, BIG BG, Raiffeisen), gdyż dominowały wśród nich zalecenia akumulowania akcji.PrognozyPierwszy kwartał roku kalendarzowego tradycyjnie nie należy do udanych dla sektora budowlanego. Słabiej odczuwają niekorzystne warunki meteorologiczne spółki, prowadzące roboty budowlane wewnątrz budynków (zwłaszcza instalacyjne). Niestety, I kwartał wypadł nadzwyczaj słabo w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego. EPS 23 spółek (70% sektora) był w tym okresie niższy niż przed rokiem. Z kolei powody do zadowolenia mają akcjonariusze ledwie kilku firm: Elektromontażu Export, Hydrobudowy Gdańsk, Miteksu, Mostostalu Płock, Mostostalu Warszawa, Pekabeksu i Polnordu. Analizując te wyniki w dłuższym okresie, na uwagę zasługują jedynie zyski generowane przez Mitex i Polnord. Spółki te cechuje odporność na dekoniunkturę giełdową sektora budowlanego. Ich kurs od wielu miesięcy rośnie (Mitex) bądź nie uszczupla portfeli inwestorów, trwając w trendzie horyzontalnym (Polnord).Spodziewać się należy, że problemy finansowe sektora, które ujawniły się w I kwartale, nie są jedynie tymczasowe. Deszczowy drugi kwartał w powiązaniu ze spadkiem wzrostu gospodarczego i nakładów inwestycyjnych prawdopodobnie oznacza kontynuację, jeśli nie pogłębienie tej negatywnej tendencji. Z tego powodu zrewidowaliśmy w dół większość prognoz tegorocznego EPS. Spodziewamy się, że tylko niespełna 1/3 firm budowlanych poprawi w tym roku zysk przypadający na jedną akcję, a 12 spółek zakończy rok obrachunkowy stratą. Pod względem wskaźnika PEG, najkorzystniej prezentują się firmy o małej kapitalizacji: Budopol, Elektromontaż Export, Mostostal Płock, Pekabex, Polnord. Spośród dużych firm budowlanych na uwagę zasługują Mitex i Mostostal Export, z tą różnicą, że wyniki warszawskiego konglomeratu są obarczone niewiadomą z tytułu osłabienia koniunktury w segmencie developerskim i przepływami pomiędzy spółkami grupy kapitałowej.Wyniki finansowe w I kwartale 2001Na koniec marca 2001 roku produkcja budowlano-montażowa była niższa niż przed rokiem o 8,2% (na koniec maja spadek wyniósł już 11,9%). W wartościach bezwzględnych (w przeliczeniu na dolary) produkcja budowlano-montażowa na początku tego roku była na poziomie sprzed czterech lat. Widać wyraźnie, że spadek nakładów na inwestycje owocuje zmniejszeniem się przychodów ze sprzedaży. Sprzedaż netto prawie połowy firm była niższa niż w pierwszym kwartale roku poprzedniego. Spadek przychodów ze sprzedaży jest bardzo zbliżony do spadku produkcji budowlano-montażowej, gdyż aż w ośmiu przypadkach nie przekroczył 11,5%. To jednak tylko wierzchołek góry lodowej. Prawdziwym problemem okazujsię drastyczny spadek rentowności. Rentowność sprzedaży 60% spółek sektora pogorszyła się w I kwartale br.

Dekoniunktura w budownictwie skłania do postawienia kilku pytań:l Co jest powodem dekoniunktury w sektorze budowlanym i jakie są najbliższe perspektywy sektora?l Niemal każda szanująca się duża spółka budowlana podejmuje się projektów developerskich. Ostatnie wyniki Echo Investment odbiegają w dół od uzyskiwanych wcześniej. Czy jest to zapowiedzią kłopotów segmentu developerskiego?l W sierpniu poznamy wyniki finansowe za II kwartał br. Jakich wyników należy się spodziewać?Bartosz Ostafiński ? analityk sektora budowlanego BDM SA:Przyczyny dekoniunktury w budownictwie można z grubsza podzielić na zewnętrzne i wewnętrzne. Zacznijmy od przyczyn zewnętrznych, do których należy zaliczyć niepokojące informacje makroekonomiczne. Spowolnienie wzrostu gospodarczego nie jest już tajemnicą od wielu miesięcy. Do tej pory nasz kraj prezentował się rzeczywiście dobrze na tle innych gospodarek środkowoeuropejskich pod względem wzrostu gospodarczego (Węgry, Czechy). Teraz okazuje się, że równamy do krajów o niskim wzroście PKB. Prognozy w tej kwestii nie są dobre. Sądzę, że PKB w 2001 roku może wzrosnąć poniżej 2%.Kolejnym istotnym czynnikiem, ograniczającym aktywność w budownictwie, są stopy procentowe. Przy takich realnych stopach procentowych, jakie istnieją, nie oczekiwałbym nagłego ożywienia w sektorze budowlanym. Z drugiej zaś strony mamy przyczyny wewnętrzne, wynikające z decyzji podejmowanych w ramach przedsiębiorstw budowlanych. Przejęcia dużych firm przez inwestorów strategicznych (Exbud, Budimex, Mostostal Warszawa) wiążą się z potrzebą przeprowadzenia restrukturyzacji. Pozbywanie się zbędnych aktywów, czyszczenie ksiąg handlowych, racjonalizacja zatrudnienia nie sprzyjają generowaniu wysokich zysków. Ponadto, niektóre spółki zawierają kontrakty przy zerowej marży (na przykład centra handlowe). Byle pokrywały one koszty własne firmy i gwarantowały utrzymanie zatrudnienia na dotychczasowym poziomie. W takiej sytuacji trudno liczyć na poprawę wyników finansowych.Sytuacja, jeśli chodzi o developerkę, jest dobrym przykładem zmniejszania się siły nabywczej konsumentów, co ma związek z pogłębianiem się bezrobocia i spadkiem wzrostu gospodarczego. Znaczenie ma także nasycenie rynku w dużych aglomeracjach (zwłaszcza Warszawa) powierzchniami biurowymi i mieszkalnymi. Znów powracamy do wysokich stóp procentowych, które nie zachęcają do kupowania mieszkań na kredyt. Kredyt hipoteczny jest w dalszym ciągu mało rozpowszechniony. Pewnym wyjściem z sytuacji są kredyty walutowe, ale w tym przypadku wszystko jest dobrze do momentu, kiedy złoty się nie osłabi, w przeciwnym razie wielu kredytobiorców może pójść z torbami.Nie sądzę, aby wyniki II kwartału mogły odmienić zasadniczo obraz sektora budowlanego. Uważam, że interesujące wyniki mogą pokazać średnie spółki, takie jak Mitex i Polnord. Nieudane wyniki Budimeksu w I kwartale nie oznaczają kontynuacji tej tendencji, tym bardziej że od pewnego czasu spółka podpisuje ciekawe kontrakty. Mostostal Warszawa bardziej był uwikłany w konflikty między akcjonariuszami, niż w pracę operacyjną. Niezły wynik z I kwartału pochodził w głównej mierze ze sprzedaży biurowca przy ulicy Konstruktorskiej w Warszawie. Słabo wygląda pozyskiwanie nowych kontraktów. Z tego powodu II kwartał może oznaczać ponowne pogorszenie wyników.

Marcin T. Kuchciak