Wczorajszą sesję MIDWIG zamknął na poziomie 920 pkt., czyli o 0,7% niżej niż dzień wcześniej. Indeks kontynuuje falę przeceny, której koniec, na podstawie powstałego wcześniej podwójnego szczytu, można szacować najwcześniej w okolicy 900 pkt. Zanim tam jednak dotrzemy, nie można wykluczyć chwilowego przystanku. Na możliwość realizacji takiego scenariusza wskazuje powstały po wczorajszych notowaniach młot, świadczący o słabnącej presji strony podażowej, a to w połączeniu z dużym wyprzedaniem rynku może lada dzień skutkować krótkoterminowym odbiciem. O ewentualnym spekulacyjnym angażowaniu się w akcje będzie można jednak myśleć dopiero po wzrostach na dzisiejszej sesji. To zakończyłoby formowanie formacji odwrócenia i pozwoliłoby na wzrost do około 950 pkt. Oczywiście, taki scenariusz jest tylko dla najagresywniejszych graczy. Wciąż bowiem panuje silna tendencja spadkowa, potwierdzana przez wszystkie wskaźniki trendu oraz przez (ADX), a w takim przypadku trwalsze angażowanie się w akcje jest obarczone bardzo dużym ryzykiem. Najbliższy opór, który może przeszkodzić we wzrostach, to 940 pkt. ? tutaj przebiega spadkowa linia trendu oraz krótkoterminowa średnia krocząca. Wsparcia należy poszukiwać przy 900 pkt., na tej wysokości stronę popytową powinien mobilizować początek długiej białej świecy widocznej na wykresie tygodniowym w połowie marca br.