Po otwarciu na poziomie środowego zamknięcia strona popytowa ochoczo ruszyła do zakupów. Pieniędzy nie starczyło jednak na długo i mniej więcej po dwóch godzinach notowań indeksy spadły, ustanawiając nowe tegoroczne minima. Dla indeksu obejmującego spółki technologiczne był to poziom 682 pkt. Wtedy na rynek znów wróciły byki, które systematycznie przejmowały kontrolę, doprowadzając ostatecznie do zamknięcia na wysokości 693 pkt. Tym samym na wykresie TechWIG powstała szpulka.Świeczka o takim kształcie występująca po dużym spadku ma wymowę pozytywną i może zapowiadać chwilową poprawę koniunktury. Dlaczego tylko chwilową? Otóż, po pierwsze, wczorajsza świeczka nie broni żadnego wsparcia. Po drugie, podażowe oddziaływanie ostatnich czarnych świec jest na tyle duże, że mało prawdopodobne jest, by świeczka ta stanowiła element formacji odwrócenia. I wreszcie po trzecie, ostatnie spadki, pomimo że były znaczne, miały dość spokojny przebieg, podczas gdy większość fal spadkowych kończy się paniką.Dlatego też ewentualną poprawę koniunktury należy rozpatrywać w kategoriach korekty, a nie średnioterminowego dna, bowiem zanim wystąpi to ostatnie, przez rynek przetoczy się jeszcze jedna fala wyprzedaży mająca znamiona paniki, która sprowadzi indeks TechWIG jeszcze 10% niżej.