Niepewne perspektywy spółek wciąż niepokoją inwestorów
Podczas piątkowych sesji na najważniejszych giełdach w defensywie znalazł się ponownie sektor high-tech, powodując wyraźny spadek indeksów. W Londynie i Paryżu pozbywano się też walorów banków, ze względu na negatywną ocenę ich perspektyw. Parkiet w Hongkongu był wczoraj nieczynny.
Nowy JorkSesja czwartkowa przyniosła spadek Dow Jonesa o 91,25 pkt. (0,86%), a Nasdaqa o 60,58 pkt. (2,93%). S&P 500 stracił 1,23%. Russell 2000 obniżył się o 0,82%.W piątek od początku dnia na rynkach nowojorskich trwał spadek notowań. Niepokój dotyczący sytuacji sektora high-tech pogłębiły kolejne zapowiedzi pogorszenia rezultatów liczących się przedsiębiorstw tej branży. O możliwości zmniejszenia zysków, ze względu na niekorzystną koniunkturę, poinformowały Advanced Micro Devices ? producent mikroprocesorów, oraz EMC ? firma wyspecjalizowana w bazach danych. Dołączyli do nich dostawca oprogramowania BMC Software, a także właściciel kasyn gry Harrah?s Entertainment i producent win Robert Mondavi. Ogólnej atmosfery nie były w stanie poprawić dane, które wykazały w maju nieznaczny wzrost zatrudnienia w gospodarce USA. W czerwcu doszło bowiem do nasilenia bezrobocia, co zmniejszyło nadzieje na ożywienie aktywności ekonomicznej. Dow Jones obniżył się przed południem o ponad 176 pkt. (1,68%), a jego spadek zmniejszyła nieco zwyżka ceny akcji producenta aluminium Alcoa. Nasdaq stracił w tym czasie 2,85%.LondynNa parkiecie londyńskim przez cały dzień utrzymywała się tendencja spadkowa. Najchętniej pozbywano się walorów spółek high-tech, w związku z obawami o ich sytuację finansową, oraz banków. Nadal taniały akcje Marconi, a w ich ślady poszły papiery ARM Holdings, który poinformował o malejących obrotach i zyskach. Szczególnie duża była zniżka notowań producenta mikroprocesorów ARC International. Wśród banków spadły ceny akcji Royal Bank of Scotland i Lloyds TSB. W mniejszym stopniu zniżka notowań dotknęła firmy telekomunikacyjne oraz giganta naftowego BP Amoco. Dzięki przychylnej rekomendacji zdrożały natomiast akcje sieci domów towarowych Kingfisher. FT-SE 100 stracił 70,4 pkt. (1,27%).FrankfurtWe Frankfurcie wyprzedaż objęła walory spółek informatycznych Siemens, Epcos, Infineon i SAP. Oprócz ogólnie negatywnego nastawienia do sektora high-tech spadek notowań powodowało przekonanie, że ceny akcji wielu niemieckich firm są zawyżone. Wzrosły notowania tylko nielicznych spółek, m.in. RWE. Do godz. 18.00 DAX Xetra obniżył się o 125,42 pkt. (2,09%).ParyżWyraźna zniżka notowań dotknęła giełdę paryską. CAC-40 spadł o 24,47 pkt. (2,43%), poniżej ważnej psychologicznie granicy 5000 pkt. Podobnie jak gdzie indziej, trwała wyprzedaż akcji przedsiębiorstw high-tech. Inwestorzy obawiali się bowiem pogorszenia ich wyników. Wyraźnie staniały walory firm STMicroelectronics, Dassault Systemes, Thomson Multimedia oraz Alcatel. Uczestników rynku niepokoiły też perspektywy banków, szczególnie Société Générale i BNP Paribas, a negatywna ocena przez Goldman Sachs pobudziła wyprzedaż walorów LVMH.TokioNotowania na giełdzie tokijskiej spadły po raz trzeci z rzędu, by zakończyć sesję na najniższym poziomie od 3 miesięcy. Nikkei 225 stracił 301,22 pkt. (2,39%). Głównym powodem zniżki cen akcji było negatywne nastawienie inwestorów do sektora high-tech po niepokojącej prognozie brytyjskiej firmy Marconi. Uczestnicy japońskiego rynku zdali sobie sprawę, że pogorszyć się mogą również wyniki miejscowych spółek. Obawy te dotyczą zwłaszcza giganta branży elektronicznej Sony, toteż cena jego akcji spadła prawie o 4,5%. Staniały także walory Hitachi oraz Fujitsu, który poinformował o zmniejszeniu produkcji mikroprocesorów. Jeszcze wyraźniejsza była zniżka notowań dostawcy urządzeń do wytwarzania półprzewodników Tokyo Electron i producenta sprzętu kontrolnego dla tej branży Advantest. W ich ślady poszły notowania wytwórcy światłowodów Furukawa Electric oraz dostawcy telefonów komórkowych Matsushita CommunicatiIndustrial. n
Kolumnę redagują Michał nowacki i ANDRZEJ KRZEMIRSKI