W poniedziałek, pomimo spadków na zachodnioeuropejskich parkietach, WIG20 zyskał 2,4% i osiągnął 1229 pkt. Tak spora zwyżka była zasługą przede wszystkim akcji Telekomunikacji Polskiej, które przy wysokim obrocie (86 mln zł) zdrożały aż o 7,8%. Na wartości zyskały także najcięższe spółki warszawskiej giełdy z wyjątkiem KGHM (?2,5%), któremu nie służy każde umocnienie złotego. Nieznacznie zmieniły ceny średnie firmy, o czym świadczy spadek indeksu MIDWIG o 0,1%.Sesja rozpoczęła się od niewielkiej przeceny, która zepchnęła WIG20 w pierwszych minutach handlu do 1193 pkt. (?0,6%). Później sytuacja coraz bardziej się poprawiała, a rosnący kurs akcji TP systematycznie podbijał główne indeksy. Popyt ujawniony w końcówce sesji doprowadził do wzrostu kursu prawie o 8% w stosunku do piątkowego zamknięcia. Akcje te gwałtownie odrabiają straty poniesione w ubiegłym tygodniu. Ponadto po rynku krążyła wczoraj plotka o bliskim zakończeniu negocjacji France Telecom z MSP w sprawie realizacji opcji nabycia przez Francuzów 10% akcji po znacznie wyższej cenie niż obecny kurs TP na giełdzie.Na wartości zyskał także drugi notowany na GPW telekom ? mocno przeceniona ostatnio Netia (+6,2%). Zdrożały akcje spółek z sektora informatycznego, gdzie wyróżnił się Prokom (+3,8%). O ponad 3% wzrosły Elektrim i PKN. Słabsze wczoraj okazały się niektóre banki. BRE stracił 3%, a Handlowy 2%.Nadal pikuje w dół STGroup (?10,6%). Inwestorzy już dawno przestali wierzyć w dobrą kondycję finansową spółki.