Warszawska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie nieprawidłowości w funkcjonowaniu PZU Życie ? poinformowali ministrowie spraw wewnętrznych Marek Biernacki i sprawiedliwości Stanisław Iwanicki. Wczoraj wieczorem były prezes PZU Życie Grzegorz Wieczerzak został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego. W ocenie przedstawicieli PZU SA, śledztwo nie powinno wpłynąć na tempo upubliczniania majątkowego towarzystwa, do którego należy PZU Życie.Jak poinformował PARKIET Adam Taukert, rzecznik prasowy PZU SA, na zlecenie majątkowego towarzystwa firma Deloitte & Touche sporządziła raport w zakresie księgowości dochodzeniowej dotyczący zdarzeń mających miejsce przed odwołaniem poprzedniego zarządu PZU Życie, któremu szefował Grzegorz Wieczerzak. Na jego podstawie obecne zarządy PZU SA i PZU Życie powiadomiły prokuraturę o podejrzeniu naruszenia interesów firmy przez poprzedni zarząd PZU Życie. W ocenie ministrów Biernackiego i Iwanickiego, śledztwo w sprawie PZU Życie może być porównywalne nawet ze sprawą FOZZ. Minister Biernacki poinformował przy tym, że już kilka tygodni temu powołana przez niego specjalna grupa policjantów Centralnego Biura Śledczego przekazała mu dane na temat nieprawidłowości w PZU Życie. Na początku lipca minister podpisał wniosek do prokuratora generalnego o wszczęcie śledztwa w tej sprawie. O pracach grupy na bieżąco informowany był premier Jerzy Buzek. ? To próba odwrócenia uwagi od innych afer, dotyczących głównie członków rządu, w tym związanych z prywatyzacją PZU, która odbywa się w sposób skandaliczny i z pominięciem wszelkich reguł prawnych ? powiedział PAP Grzegorz Wieczerzak.Pytany przez PARKIET o konsekwencje śledztwa dla prac nad upublicznieniem PZU SA Adam Taukert stwierdził, że w ocenie towarzystwa nie powinno dojść do żadnych opóźnień. ? Naszym zdaniem, postępowania w sprawie nieprawidłowości w PZU Życie nie powinny opóźnić wprowadzenia PZU SA na giełdę, ponieważ zdarzenia, jakich one dotyczą są nam i naszemu audytorowi znane. Utworzono na nie odpowiednie rezerwy, a więc nie widzimy z tej strony żadnych zagrożeń ? stwierdził Adam Taukert.Wg ministra Iwanickiego, śledztwo dotyczy m.in. pożyczek udzielanych przez PZU Życie różnym podmiotom gospodarczym, zakupu przez towarzystwo nieruchomości, inwestowania w papiery wartościowe notowane na giełdzie oraz z rynku niepublicznego oraz nieprawidłowości w wydawaniu pieniędzy na reklamę i public relations.Jedną z afer opisała ostatnio ?Gazeta Wyborcza? wskazując, że Grzegorz Wieczerzak jako szef PZU Życie oraz Władysław Jamroży, jako prezes Totalizatora Sportowego, ?utopili? ponad 100 mln zł, decydując o pożyczkach bądź inwestycjach w obligacje krakowskiej firmy Code.Odwołanie Grzegorza Wieczerzaka z funkcji prezesa PZU Życie było jednym z priorytetów minister skarbu Aldony Kameli-Sowińskiej po objęciu przez nią stanowiska szefa MSP. Udało się to dopiero pod koniec kwietnia br. Grzegorz Wieczerzak podczas WZA życiowej spółki nie uzyskał absolutorium, nie dostał także skwitowania również jako członek zarządu PZU SA, podobnie jak poprzedni szef tej instytucji Władysław Jamroży. W wyniku prac audytora i utworzonych na jego zalecenie rezerw zysk netto PZU Życie za zeszły rok został obniżony o ponad 77 mln zł w stosunku do wcześniejszych danych i wyniósł 323,5 mln zł. Rezerwy tworzono na ?niektóre inwestycje? prezesa Wieczerzaka. Przedstawiciele spółki mówili w tym kontekście o nieruchomościach i ?innych aktywach?. ? Dopiero po zakończeniu postępowania prokuratorskiego można by rozważać wystąpienie z roszczeniami odszkodowawczymi ? stwierdził Adam Taukert, odpowiadając na pytanie, czy PZU Życie zażąda naprawienia szkód wyrządzonych mu przez G. Wieczerzaka.
K.J.