Zbankrutował jeden z największych prywatnych ukraińskich banków - Ukraina. Powodem była zbyt liberalna polityka kredytowa kierownictwa. Prokuratura poszukuje kredytobiorców, wśród których może być wielu znanych polityków. Suma nie zwróconych kredytów sięga miliarda hrywien (blisko 200 milionów dolarów). To właśnie głównie z tego powodu Ukraina musiała zbankrutować, choć problemy narastały od kryzysu rosyjskiego w 1998 r. (bank udzielał wielu pożyczek na prośbę rządu, w tym np. na kampanie żniwne). Na liście kredytobiorców jest nie tylko wiele firm, które zdecydowały się nie oddawać pożyczonych pieniędzy, ale też kilkadziesiąt osób fizycznych, w tym byłych pracowników banku (w sumie pożyczyli i nie oddali ponad milion hrywien - 200 tys. dolarów). Prokuratura ustala nazwiska. Ukraińska prasa nie wyklucza, że są wśród nich znani politycy. Nic więc dziwnego, że sprawą bankructwa Ukrainy zainteresował się nie tylko rząd i parlament, ale nawet międzynarodowe instytucje finansowe. Na razie pozostaje tajemnicą, dlaczego bank pozwalał na rozkradanie aktywów poprzez prowadzenie nadzwyczaj liberalnej polityki kredytowej. Pikanterii dodaje fakt, że bank Ukraina był pupilem Narodowego Banku Ukrainy w czasach, gdy kierował nim najpopularniejszy obecnie polityk, były premier Wiktor Juszczenko (pierwsze szlify bankiera Juszczenko zdobywał właśnie w Ukrainie). Oponenci zarzucają mu teraz, że w ubiegłym roku, gdy był premierem, nie zdołał uratować popularnego banku, że był zbyt miękki wobec zarządu i przymykał oko na wątpliwe transakcje Ukrainy. Opiniotwórczy tygodnik Dzerkało tyżnia utrzymuje jednak, że Juszczenko zbyt późno wszedł do zarządu, aby pomóc umierającemu już wówczas bankowi. Mimo że likwidacja banku jest już przesądzona, szczęśliwie - pisze ?Dzerkało tyżnia? - Ukraina umierała tak długo, że inne banki zdążyły przedsięwziąć kroki obronne. Oznacza to, że reakcji łańcuchowej w ukraińskim systemie bankowym nie będzie . Ale nie ulega wątpliwości, że bankructwo banku Ukraina spowoduje spadek zaufania Ukraińców wobec systemu bankowego. Ukraińskie banki nigdy nie cieszyły się dużym zaufaniem społecznym, ale od roku, dzięki stabilnej hrywnie i poprawie sytuacji gospodarczej, wyraźnie wzrastało. Państwowa Agencja ds. Bankructwa obiecuje, że osoby fizyczne, których wkłady nie przekraczały 500 hrywien (około 100 dolarów) otrzymają pieniądze w ciągu trzech miesięcy. Takich osób jest 1,6 miliona. Gorzej z tymi, którzy mają większe wkłady, a takich jest ponad 100 tys. Będą musieli poczekać, aż agencja zdobędzie gotówkę w trakcie likwidacji Ukrainy. To może potrwać nawet trzy lata. Napięcia społecznego uda się uniknąć - zapewniają publicznie przedstawiciele agencji. W ciągu ostatnich 10 lat na Ukrainie zbankrutowało blisko 90 banków. Hiperinflacja na początku lat 90. spowodowała, że wielu Ukraińców utraciło wówczas oszczędności całego życia. Dlatego wiele osób do dziś trzyma pieniądze w domu, a ci, których stać na wyjazdy zagraniczne - w zachodnich bankach (głównie deputowani do parlamentu, których chroni przed kontrolą celną immunitet). (PAP)