W Moskwie nadal wyczekiwanie na wieści z Argentyny
Kolejna fala wyprzedaży akcji największej czeskiej spółki Cesky Telecom spowodowała powrót indeksu praskiej giełdy do najniższych od dwóch lat poziomów. Na pozostałych parkietach zmiany były mniejsze.
BudapesztBez większych emocji przebiegał wczorajszy obrót papierami w Budapeszcie. W gronie blue chips najlepiej wypadł bank komercyjny OTP (1,4-proc. zwyżka), inwestorzy spodziewają się, że opublikuje on dobre wyniki za półrocze. Nieznacznie zmieniły się natomiast kursy akcji spółki telekomunikacyjnej Matav (-0,39%) oraz grupy petrochemicznej MOL (+0,23%). Liderem sesji była natomiast firma hotelarska Danubius (+5,17%). Przy niskich obrotach indeks BUX zyskał 0,3%, wzrastając do 6612,71 pkt.PragaGłówny wskaźnik koniunktury na praskiej giełdzie ponownie zbliżył się do najniższego od dwóch lat poziomu, po tym jak w środę inwestorzy gwałtownie wyprzedawali walory spółki o największej kapitalizacji ? Cesky Telecom. Ich kurs spadł o 9%, a przyczyn takiego stanu rzeczy można upatrywać w słabych wynikach finansowych telekomunikacyjnego potentata za pierwsze półrocze oraz w planowanym zakupie udziałów w spółce telefonii komórkowej ? EuroTel. Zdaniem analityków, operacja ta może okazać się bowiem zbyt kosztowna. Mniejsze straty ponieśli natomiast wczoraj posiadacze akcji jego rodzimego konkurenta ? Ceske Radiokomunikace (0,4-proc. przecena). Wbrew spadkowemu trendowi kształtowały się jedynie notowania grupy energetycznej CEZ (1,8-proc. wzrost), której półroczne wyniki były miłym zaskoczeniem. Indeks PX50 spadł w środę o 2,07%, do 374,4 pkt.MoskwaW trakcie środowego mizernego handlu papierami w Moskwie nieco urozmaicenia dostarczyła jedynie spółka naftowa Jukos. Jej przedstawiciele zapowiedzieli bowiem plany emisji obligacji zamiennych na akcje. W początkowej fazie notowań nie zostało to najlepiej przyjęte przez rynek, niemniej w ich dalszej części spółka odrobiła część strat i ostatecznie jej kurs spadł tylko o 1,44%. ? W dłuższej perspektywie emisja obligacji zamiennych powinna wpłynąć na zwiększenie płynności obrotu walorami spółki. W krótkim terminie może być jednak wręcz przeciwnie, dlatego że inwestorzy skupią się na kupowaniu obligacji ? komentował dla Reutera Kim Iskjan, analityk z Renaissance Capital.Poza Jukosem, uwagę inwestorów przyciągało już tylko śledzenie wieści napływających z Argentyny. Tamtejszy rząd podjął m.in. decyzje o ograniczeniu wydatków budżetowych. ? Szansa na większe wzrosty pojawiłaby się, gdyby nastąpiło wyklarowanie sytuacji w Argentynie. Inwestorzy w Moskwie tylko czekają na taki sygnał i są gotowi do otwierania długich pozycji ? dodał Kim Iskjan.Indeks RTS stracił w środę 0,53%, do 195,08 pkt. n