Inwestorzy unikają kupowania amerykańskich aktywów

Dolar, który w lipcu stracił do euro 3,1%, sierpień też zaczął od spadkukursu, gdyż inwestorzy w publikowanych wskaźnikach amerykańskiej gospodarki nie dostrzegają żadnych oznak jej ożywienia.

Na otwarciu londyńskich notowań dolar spadł wczoraj do 88,20 centa za euro, co było najniższym kursem od czterech dni (we wtorek na zamknięciu kurs wyniósł 87,36). Natomiast wobec jena amerykańska waluta nieznacznie, ale umocniła się, ze 124,74 jena za dolara do 124,99. Od początku roku kurs dolara wobec euro wzrósł o 7,1% i o 9% wobec jena.Publikowane w ostatnich dniach wyniki i wskaźniki pokazały spadek zaufania konsumentów w USA, zmniejszenie produkcji przemysłowej w rejonie Chicago i najsłabsze od ośmiu lat tempo wzrostu gospodarczego w II kwartale. To wszystko szkodzi kursowi dolara, gdyż inwestorzy unikają kupowania amerykańskich aktywów.Główny strateg paryskiej firmy CIC Capital Markets Valerie Plagnol powiedziała agencji Bloomberg, że przy tak słabej gospodarce USA euro ma teraz okazję do wzrostu. Przewiduje ona, że do września kurs wspólnej waluty będzie kształtował się na poziomie 90?95 centów. Wzrost kursu euro do 90 centów w ciągu sierpnia prognozuje też Citiflows Advisors, jednostka Citibanku, która analizuje przepływy walutowe. W tej sytuacji zarekomendowała ona inwestorom kupowanie euro zamiast dolara. Była to pierwsza taka rekomendacja Citiflows od 16 lutego 2000 r.Inwestorzy operujący na międzynarodowym rynku walutowym czekają teraz na piątek, kiedy to będą opublikowane dane z amerykańskiego rynku pracy. Analitycy spodziewają się wzrostu stopy bezrobocia do 4,7% w lipcu z 4,5% miesiąc wcześniej. Jak się potoczy dalsza rywalizacja dolara z euro do końca jednak nie wiadomo, bo europejska gospodarka też jest bardzo licha. Dwa największe kraje strefy euro ? Niemcy i Francja ? wykazały w lipcu najszybszy spadek produkcji od grudnia 1998 r. A produkcja we Włoszech zmniejszyła się najbardziej od czerwca 1997 r. Niemiecki wskaźnik koniunktury przemysłowej spada już czwarty kolejny miesiąc i w lipcu wyniósł 46,3, podczas gdy w czerwcu było 46,6. Taki sam wskaźnik we Francji spadł do 48 z 48,8 w czerwcu, a we Włoszech obniżył się w lipcu do 46,4 z 48,3 w czerwcu. Wszystkie wskazania tego indeksu poniżej 50 oznaczają spadek produkcji przemysłowej.Wczoraj opublikowano też dane o bezrobociu i sprzedaży detalicznej dla całej strefy euro. Zgodnie z oczekiwaniami analityków, stopa bezrobocia w czerwcu się nie zmieniła i tak samo jak w maju wynosiła 8,3%. Natomiast sprzedaż detaliczna w maju spadła o 0,1% licząc miesiąc do miesiąca, i wzrosła 0,5% rok do roku. Analitycy przewidywali wzrost odpowiednio o 0,1 i 1,2%.Jeśli chodzi o jena, to większość analityków i inwestorów spodziewa się dalszego osłabienia kursu japońskiej waluty do 130 jenów za dolara do końca sierpnia. Opierają swe prognozy na oczekiwaniu, że plany premiera Kuizumi zmniejszenia wydatków rządowych i zmuszenia banków do odpisywania złych kredytów mogą przedłużyć obecną recesję, zanim zaczną stymulować wzrost gospodarczy.

J.B., Bloomberg, Reuters