Wólczanka handluje z Apeximem
Wólczanka oraz jej firma zależna WLC Inwest kupiły od Apeximu wierzytelności na kwotę w sumie ponad 11 mln zł. Zapłaciły papierami dłużnymi komputerowej firmy. Nie chodzi jednak o obligacje zamienne, które WLC przedstawiła do konwersji.
W wyniku cesji Apexim sprzedał WLC Inwest wierzytelność na kwotę 9,36 mln zł. Wólczance sprzedał z kolei wierzytelność na kwotę ponad 2 mln zł. Spółki zapłaciły papierami dłużnymi Apeximu. Najprawdopodobniej chodzi o krótkoterminowe walory. Jak się dowiedzieliśmy, ich wartość w dniu transakcji (biorąc pod uwagę cenę zakupu i oprocentowanie) odpowiadała wartości kupowanych za nie wierzytelności.W zamian WLC Inwest i Wólczanka stały się wierzycielem podmiotu krajowego, działającego w sektorze handlowym. Co daje spółkom ta zamiana, nie wiadomo. Przedstawiciele Wólczanki nie chcą wypowiadać się na ten temat. Zamiana papierów dłużnych o określonej wartości na wierzytelność tej samej wartości nie zmienia niczego z punktu widzenia Wólczanki. Zmienia się tylko osoba dłużnika i być może o to właśnie chodzi. Warto pamiętać, że Apexim jest w trudnej sytuacji finansowej. W ubiegłym roku spółka zanotowała 100 mln zł straty. W I kwartale br. strata wyniosła 4,4 mln zł. Przedstawiciele firmy przyznają, że także po I półroczu wynik ? jest na minusie?, choć zastrzegają, że powinno się to zmienić w III kwartale. Jeśli nowym dłużnikiem Wólczanki jest firma w lepszej sytuacji finansowej (jego nazwy spółki nie chcą zdradzić), to wierzyciel ma bardziej komfortową sytuację.Niewątpliwie jednak transakcja jest bardzo korzystna dla Apeximu. Nie musi troszczyć się o wyegzekwowanie pieniędzy od dłużnika i spłatę własnych papierów.Nie jest to pierwszy przykład, gdzie polityka inwestycyjna Wólczanki obejmuje Apexim. Jak informowaliśmy, WLC Inwest kupowała obligacje zamienne komputerowej firmy. Wydała w tym celu około 26 mln zł. Wszystkie obligacje zostały przedstawione do konwersji. W efekcie WLC może uzyskać około 9% głosów na WZA Apeximu. Cena konwersji wynosi 30 zł, w momencie zakupu obligacji kurs Apeximu sięgał 21 zł, teraz jest to około 12 zł. Dla Wólczanki konwersja obligacji to ryzykowne pociągnięcie, dla Apeximu ? bardzo korzystne (spółka nie będzie musiała w przyszłości spłacać zobowiązań z tytułu tych walorów).? Prowadzimy działania, zmierzające do zamknięcia inwestycji i wyjścia z niej z pozytywnym wynikiem ? zapewnia PARKIET Marcin Fortuński, wiceprezes Wólczanki. Nie chce jednak zdradzić szczegółów.W obecnej sytuacji rynkowej oraz przy złych wynikach finansowych Apeximu wyjście z inwestycji bez strat wydaje się jednak mało prawdopodobne. Chyba że jakiś inwestor w momencie zakupu obligacji przez WLC zobowiązał się do ich odkupienia na atrakcyjnych warunkach. Żadne oficjalne informacje na to jednak nie wskazują. ? Już w momencie zakupu obligacji inwestycja ta była obarczona wysokim stopniem ryzyka. Oceniam, że wyjście z niej z zyskiem jest mało prawdopodobne. Chyba że istnieją jakieś zobowiązania umowne, o których nie wiemy. Byłoby dobrze, gdyby Wólczanka podała jakieś szczegóły na ten temat, wówczas jej zapewnienia o możliwości realizacji zysku byłyby bardziej wiarygodne ? powiedział PARKIETOWI Rafał Salwa, analityk DM BSK.Wólczanka kontrolowana jest przez grupę inwestorów indywidualnych, na czele ze Stanisławem Gasinowiczem. Inwestor ten ma coraz silniejszą pozycję w Energomontażu?Południe. Tam też w gronie największych akcjonariuszy pojawił się Andrzej Rybkowski, kontrolujący Apexim. Inwestycje kapitałowe Wólczanki i handel wierzytelnościami z Apeximem nie wydają się więc przypadkiem.
Krzysztof [email protected]