Po przełamaniu linii trendu spadkowego, najlepiej z punktu widzenia analizy technicznej prezentuje się indeks Nasdaq Composite. Pozytywnych dla posiadaczy akcji wniosków płynących z analizy tego wskaźnika nie potwierdzają ani amerykańskie indeksy starej ekonomii, ani wskaźniki najważniejszych giełd europejskich. Do gwałtownej zmiany trendu doszło na rynku w Tokio, gdzie kontrolę nad rynkiem przejęły byki, natomiast argentyński Merval osiągnął najniższą wartość od 1995 roku.

Nasdaq w trendzie bocznymAmerykański rynek zaawansowanych technologii już prawie cztery miesiące porusza się w trendzie bocznym. Ukształtowana od kwietnia do czerwca formacja głowy i ramion, typowa dla końca wzrostów, nie doprowadziła do spadku notowań. Podobnie, również jej załamanie nie dało impulsu do zwyżki. Przedłużająca się konsolidacja zwiększa szanse na kontynuację zapoczątkowanego w kwietniu tego roku trendu wzrostowego. Szczególnie, że bykom udało się doprowadzić w ostatnim czasie do przełamania linii oporu wspomnianego trendu bocznego. Ponieważ przełamaniu towarzyszyło ukształtowanie świec, którym przypisują podażowe znaczenie, oczekiwałbym na najbliższych sesjach ruchu powrotnego w kierunku pokonanego oporu. Ograniczeniem dla spadków będzie 2030 pkt. Przełamanie tej wartości podważy przedstawioną analizę, a dalsza deprecjacja, poniżej 1960 pkt., otworzy drogę do ataku na dołek z początku kwietnia.Po udanej obronie opisywanej linii Nasdaq Composite będzie wzrastał przynajmniej do szczytu z końca maja, który znajduje się na poziomie 2313 pkt. Ponieważ konsolidację uznaję za korektę kwietniowo-majowych wzrostów, zwyżka powinna mieć mniej więcej te same rozmiary co przed korektą. Oznacza to, że indeks osiągnie 2,5 tys. pkt.Taki scenariusz dobrze wpisywałby się w zasadę, że po przełamaniu przyspieszonej linii trendu można spodziewać się wzrostu do właściwej linii trendu. Indeks przełamał linię przyspieszoną pod koniec kwietnia, a linia właściwa, poprowadzona przez szczyt z marca i września zeszłego roku znajduje się na wysokości 2700 pkt. Podsumowując, cel krótkoterminowy dla Nasdaq Composite to 2313 pkt., a po przełamaniu tego poziomu będzie miejsce na dalsze 10-20% wzrostu.Słabsze perspektywy dla starej gospodarkiPerspektywy przed spółkami starej ekonomii słabsze. Wprawdzie spadki zostały powstrzymane i od miesiąca Średnia Przemysłowa znajduje się w trendzie bocznym, ale byki nie mają dość sił, żeby trend ten zakończyć wybiciem w górę. Już cztery podejścia do poziomu 10,6 tys. pkt. zakończyły się wyraźnymi podażowymi cieniami na wykresie świecowym, co nie wróży dobrze na najbliższe notowania. Przebicie tej wartości otworzyłoby drogę do ataku na szczyt znajdujący się na wysokości 11 340 punktów.Najbliższa przyszłość to ponowny test wsparcia na poziomie 10 175 pkt. Szanse na jego przełamanie są wyższe niż na pokonanie 10,6 tys. pkt., a to z uwagi na fakt, że konsolidacja, występująca najczęściej jako korekta wcześniejszej tendencji, była poprzedzona spadkiem. Przebicie wsparcia otworzy drogę do zniżki w kierunku dołka na 9,4 tys. pkt.Pułapka na S&P 500Podobnie jak Średnia Przemysłowa prezentuje się dużo szerszy S&P 500. Na wykresie tego wskaźnika również testowane jest górne ograniczenie miesięcznego trendu bocznego. I właściwie test ten wypadł na korzyść byków, bo czwartkowe zamknięcie było powyżej szczytu z połowy lipca znajdujący się na 1215 pkt. Jest to równoznaczne z wybiciem w górę z formacji podwójnego dna typowej dla końca spadków. Jeśli dodać do tego wcześniejsze przełamanie spadkowej linii trendu, można spodziewać się wzrostów nawet do szczytu z końca maja, który znajduje się na wysokości 1312 pkt.Ale wybicie z podwójnego dna to pułapka. Przede wszystkim nie zostało potwierdzone przez wolumen, a trzy ostatnie świece mają wyraźnie podażowe górne cienie. Ostatnie notowania interpretowałbym raczej jako korektę płaską rozszerzoną w trendzie spadkowy, niż zakończenie tego trendu.Żeby scenariusz ten znalazł potwierdzenie w rzeczywistości, S&P powinien spaść poniżej 1215 pkt., co będzie równoznaczne z załamaniem podwójnego dna i powrotem do trendu bocznego. W dalszej kolejności niedźwiedzie będą atakować 1165 pkt., a po pokonaniu tej wartości indeks znajdzie się w okolicach 1100 pkt.Zwrot w TokioDo gwałtownego zwrotu doszło na giełdzie w Tokio. Pod koniec lipca Nikkei 225 zanotował najniższy poziom od 1985 roku, po czym zaledwie w 3 sesje zyskał ponad 7%. Na wykresie pojawiła się niewielka formacja podwójnego dna, doszło także do ukształtowania figury, którą Victor Sperandeo nazywa 2B. Indeks znalazł się przejściowo poniżej dołka z 13 marca, po czym szybko wrócił powyżej osiągniętego wtedy poziomu. Pisząc w języku klasycznej analizy technicznej ? doszło do naruszenia wsparcia.Jeśli dodać do tego przełamanie spadkowej linii trendu, która wyznaczała tempo zniżki w ostatnich trzech miesiącach, to mamy całkiem niezły zestaw sygnałów kupna. Także największa od połowy kwietnia biała świeca i luka hossy pokazują, że kontrolę nad rynkiem przejęły byki. Sytuacja taka zaowocuje zwyżką wskaźnika do szczytu z początku maja, który znajduje się na wysokości 14 529 pkt.100 pkt. MervalaKryzys finansowy Argentyny odciska silne piętno na indeksie tamtejszej giełdy. Merval przełamał długo broniony poziom 400 punktów i teraz testuje wsparcie w okolicach 300 punktów. Można nawet spierać się, czy wsparcie to nie zostało już przełamane, ale nawet jeśli tak się nie stało, to sytuacja techniczna nie zachęca do kupna walorów. Merval jest bardzo blisko dołka z 1995 roku i w razie jego przełamania osiągnie najniższą wartość od 10 lat. Chciałbym też zwrócić uwagę na prawie dziesięcioletnią formację głowy i ramion. Kreślenie tej figury nie jest chyba zgodne z duchem analizy technicznej, ale na jej podstawie można prognozować, że Merval osiągnie... ? 150 punktów. A odmierzając zasięg ruchu w procentach powinno to być 100 punktów.Po tym jak Elektrim wybił się z kilkuletniej konsolidacji w dół, w liście do redakcji jeden z czytelników napisał, że z ?analizy technicznej wynika bankructwo Elektrimu?. Uwzględniając wielkość i czas kształtowania głowy z ramionami na wykresie Mervala i stosując podobną interpretację, giełda w Argentynie zostanie zamknięta.Poważne wnioski z tej analizy są takie, że Merval osiągnął najniższy poziom od 1995 roku, a analogiczna wartość dla WIG20 to 600 punktów. Ponieważ nic nie wskazuje na to, żeby odwrót od emerging markets zakończył się, zatem zagrożenie takim scenariuszem na naszej giełdzie jest jak najbardziej realne.Nieregularny DAXNieregularny trend spadkowy kontynuuje niemiecki DAX. Nieregularność trendu polega na wzajemnym ?nachodzeniu? na siebie kolejnych dołków i szczytów. Wprawdzie ostatnie kilka sesji upłynęło pod znakiem przewagi byków, ale w czwartek korekta osiągnęła swój najwyższy punkt. W najbliższym czasie DAX będzie spadał i należy oczekiwać testowania wsparcia, jakie na poziomie 5390 pkt. wyznacza dołek z końca marca.