Drugi pod względem wielkości bank brytyjski ? Royal Bank of Scotland Group ? osiągnął w pierwszym półroczu 42-proc. wzrost zysku netto, do 1,1 mld funtów (1,6 mld USD). Wprawdzie eksperci spodziewali się jego zwiększenia o 47%, ale wynik jest i tak bardzo dobry. Za główne przyczyny jego poprawy uznano, jak podała agencja Bloomberga, redukcję kosztów oraz rosnące wpływy po zeszłorocznym przejęciu National Westminster Bank.Dzięki zakupowi za 23,6 mld funtów londyńskiej instytucji finansowej Royal Bank stał się największym w Wielkiej Brytanii dostawcą kredytów dla przedsiębiorstw, wysuwając się jednocześnie na drugie miejsce w Europie pod względem wartości rynkowej. Pożyczki udzielone przedsiębiorstwom wzrosły w stosunku do pierwszej połowy 2000 r. o 14%, do 92,5 mld funtów. Kredyty, z wyjątkiem hipotecznych, zaciągnięte przez klientów indywidualnych wyniosły 19 mld funtów, zwiększając się o 18%, podczas gdy kredyty hipoteczne wzrosły o 8%, do 27 mld funtów. Zdaniem prezesa George?a Mathewsona, jakość pożyczek pozostaje na wysokim poziomie. Ożywienie aktywności kredytowej zmusiło jednak bank do zwiększenia odpisów na pokrycie ewentualnych złych długów. Do rezerw przeniesiono 369 mln funtów, co oznacza wzrost o 19%.Koszty zdołano obniżyć do 48,1% z 55,7% wpływów. Wprawdzie nie wyklucza się wzrostu kosztów scalenia National Westminster z Royal Bank of Scotland w stosunku do pierwotnych prognoz, ale możliwe są też większe niż przewidywano oszczędności oraz wpływy wynikające z połączenia obu instytucji. Kierownictwo banku nie przewiduje większej niż zapowiadano redukcji zatrudnienia w następstwie zeszłorocznego przejęcia. Objęła ona dotychczas 16 000 osób z planowanej liczby 18 000 pracowników. Tym samym personel zmniejszył się do 95 600 osób.O dobrej sytuacji Royal Bank of Scotland świadczy wzrost ceny jego akcji, który od początku roku wyniósł 2,9%, podczas gdy indeks Bloomberga, obejmujący 63 europejskie banki, spadł w tym czasie o około 9%. Od momentu, gdy w połowie lutego 2000 r. połączenie z National Westminster zatwierdzili jego udziałowcy, notowania szkockiego banku wzrosły o ponad 100%. Obecnie jego wartość rynkowa sięga 46,4 mld funtów.Wobec słabnącej aktywności w gospodarce brytyjskiej, utrzymanie wzrostu zysków stanowi ? zdaniem analityków ? poważne wyzwanie dla dyrektora generalnego Freda Goodwina.
A.K., Bloomberg