Czwartkowa sesja przebiegła pod znakiem dominacji strony podażowej. WIG20 Futures zakończył dzień na poziomie 1131 pkt. i był niższy niż dzień wcześniej o 18 pkt. Na wszystkich seriach kontraktów na WIG20 wolumen wyniósł 12 140 sztuk.Ostatnia sesja wiele wyjaśniła na głównym parkiecie terminowym. Ukształtowaniem czarnej świecy o pokaźnym korpusie i utworzeniem 12 pkt. luki bessy przypieczętowany został los strony popytowej. Presja niedźwiedzi była tak zdecydowana, że wczorajsze zamknięcie wypadło poniżej lokalnych minimów z 24 i 25 lipca. To dodatkowo wzmacnia wymowę aktywności strony podażowej i stanowi niedobry prognostyk na najbliższe sesje dla posiadaczy długich pozycji. Tym samym została otworzona droga do dalszych poważnych spadków, których następnym wsparciem okazuje się strefa 1000?1030 pkt. Z jednej strony, wyznacza ją dno z początku grudnia 1998 roku, z drugiej zaś ? stromo opadająca linia trendu spadkowego z minimami w październiku 2000 r. i marcu 2001 r. Oscylatory szybkie kreślą strefy wyprzedania. Układ średnich kroczących nie pozostawia wątpliwości inwestującym zgodnie z trendem, jaka strategia jest najwłaściwsza.Jeszcze dramatyczniej wygląda sytuacja po wczorajszej sesji w segmencie technologicznym. Znużonym długością fali przeceny posiadaczom długich pozycji nie pozostaje nic innego, jak przyjąć do wiadomośc, że po raz kolejny TechWIG ustanowił historyczne minimum. Czwartkowe notowania skończyły się na poziomie 629 pkt., co oznacza spadek o 21 pkt. (-3,2%). Wolumen wyniósł 335 kontraktów.Nowe minimum zakłada dalszą zniżkę i najrozsądniejszym rozwiązaniem przy takiej sile trendu wydaje się dysponowanie krótką pozycją. Mimo znaczących wielotygodniowych spadków warto zwrócić uwagę na dywergencje widoczne zwłaszcza na Ultimate i MACD. W powiązaniu z niespotykaną aktywnością niedźwiedzi, mogą one zapowiadać tzw. strząśnięcie, kiedy ostatecznie zostają zniechęcone byki, a rynek wchodzi w trend boczny. N